| |
Corel FORUM Forum użytkowników programów firmy Corel. Grafika wektorowa, rastrowa i obróbka zdjęć cyfrowych |
 |
CorelDRAW - grafika wektorowa - Dodawanie spadów w Corelu
Dynamo307 - 22 Wrzesień 2015, 11:56 Temat postu: Dodawanie spadów w Corelu Witam
Bardzo rzadko w Corelu pracuję, ale dostałem katalog (160 stron w Corelu) do przygotowania do druku. Problem w tym, że na żadnej stronie nie ma spadów, to znaczy wszystkie elementy teoretycznie na spad - kończą się na krawędzi strony.
Jest jakiś sposób na ich szybki wyciągnięcie poza krawędź strony? Może jakieś makro? Czy też czeka mnie ręczna dłubanina na 160 stronach?
Shame - 22 Wrzesień 2015, 17:23
| Dynamo307 napisał/a: | | czeka mnie ręczna dłubanina na 160 stronach |
Sam udzieliłeś poprawnej odpowiedzi. A tak w ogóle, to z miejsca bym się odezwał do kogoś, kto ten katalog robił, oddał mu tą pracę i powiedział, żeby przysłał ze spadami. Ktoś to projektował, prawda? Skoro dostałeś projekt w Corelu, to znaczy, że gdzieś jest oryginał. Niech ten co robił sam robi spady. Bo jak wyobrażasz sobie robienie spadów np. zdjęć? Przecież są ucięte na krawędzi strony i skąd niby dodasz brakujące milimetry? A przecież nie rozciągniesz, bo zdeformujesz obraz. No chyba, że absolutnie wszystkie obiekty to wektory o jednolitym wypełnieniu. Wtedy jak je powiększysz w stronę spadu nie będzie różnicy. Ale jakoś cienko to widzę, skoro to katalog. Na bank są jakieś foty przy krawędzi.
Cysorz - 22 Wrzesień 2015, 21:48
Dynamo307 - zapytaj o to konkretną drukarnię, gdzie będzie to drukowane.
Ja często dostaję takie prace i wiadomość, że innych plików nie będzie - skaluję je wtedy o procent czy dwa i podczas impozycji ustawiam TrimBox na wymagany format. Oczywiście, że traci się na tym trochę (chociażby na zdjęciach, jak pisał powyżej Shame), ale dla klienta jest to najczęściej "mniejsze zło". Przy tej ilości stron ten katalog będzie zapewne tylko klejony, więc da się coś takiego zrobić. Tyle, że najpierw taką operację musi zaakceptować klient!
tegraf - 23 Wrzesień 2015, 08:11
Propozycja Malutkiego - co do zasady - interesująca, to w praktyce może być niemożliwa (lub nieopłacalna)w wykonaniu.
Bo co to znaczy przeskalować stronę o procent czy dwa. Przypominam, że mamy plik corelowy. Skalowanie 160 stron i ich zawartości w Corelu będzie czasowo porównywalne w ręcznym dodawaniem spadów na 160 stronach - chyba, że jest inny sposób na skalowanie (nie zmianę rozmiaru!) stron w Corelu, którego nie znam. Czyli: 160 x Ctrl+A i w dwóch miejscach muszę wpisać 102 i zatwierdzić enterem. Niewiele szybciej od zmiany rozmiaru kilku elementów na każdej stronie.
Większy sens by to miało, gdyby chodziło o skalowanie wygenerowanego pdfa bez spadów. Pytanie: jakim narzędziem się skaluje pdfy?
Swoją drogą: 160 stron to nie 16 000. Poświęcając każdej max. 10 sekund to raptem pół godziny.
chezare - 23 Wrzesień 2015, 12:05
Propozycję Malutkiego można załatwić jednym kliknięciem gryzonia, tylko to może dać opłakane wyniki jak grafika jest na sąsiednich stronach, albo jakieś istotne elementy są zbyt blisko krawędzi i po takim skalowaniu będą jeszcze bliżej.
Zwracanie się do autora nie ma najmniejszego sensu, bo on oryginalny plik, bez spadów, właśnie dostarczył i wygląda na to, że nie ma pojęcia jak powinien robotę wykonać.
tegraf - 23 Wrzesień 2015, 12:21
| chezare napisał/a: | | Propozycję Malutkiego można załatwić jednym kliknięciem gryzonia |
Ciekawe, jak. Możesz opisać?
chezare - 23 Wrzesień 2015, 12:40
Oczywista że mogę, ale odpowiedzi udzielił sam pytający.
tegraf - 23 Wrzesień 2015, 12:42
Żartowniś.
Dynamo307 - 23 Wrzesień 2015, 18:26
Dziękuję wszystkim za pomoc. Ostatecznie dodałem spady ręcznie. I tak musiałem każdą stronę dokładnie przebadać, to po prostu to zrobiłem przy okazji.
Cysorz - 23 Wrzesień 2015, 20:46
| tegraf napisał/a: | | chezare napisał/a: | | Propozycję Malutkiego można załatwić jednym kliknięciem gryzonia |
Ciekawe, jak. Możesz opisać? |
W Acrobacie używam do impozycji Quite Imposing - jest tam taka opcja, w PitStopie zresztą też.
Można też zrobić to bezpośrednio spod Corela, drukując pracę do pdf-a.
tegraf - 23 Wrzesień 2015, 21:03
| Malutki napisał/a: | | W Acrobacie używam do impozycji Quite Imposing - jest tam taka opcja, w PitStopie zresztą też. |
Ale w Twoim pierwszym poście w tym wątku, uciekło gdzieś to, że chodzi o pdfa. Napisałeś, że skalujesz o 1-2% - ja zrozumiałem, że skalujesz cdra. Stąd też moja wątpliwość, czy skalowanie cdra ma sens, skoro nie da się przeskalować wszystkich stron w Corelu szybko (bo skalowanie każdej strony trudno uznać za szybkie). No, chyba, że się da.
Cysorz - 23 Wrzesień 2015, 23:45
Trzeba sobie życie ułatwiać - do tego w końcu wymyślono komputery - a reszta to już od nas zależy :)
W Draw jakoś tego nigdy nie używałem, bo nie miałem takiej potrzeby, ale to prosta sekwencja: ctrl+A -> pożądane skalowanie, chociażby z ręki -> PgDn -> Ctrl+A, Ctrl+R -> PgDn itd...
Dla bardzo wielu stron pewnie warto by było napisać takie makro, ale np. właściwości tekstów akapitowych by tego nie wytrzymały. Dlatego warto szukać innych rozwiązań.
Jak pisałem, sporo takich "perełek" do mnie trafia i albo stracę klienta albo coś z tym zrobię - "perełek" nie tylko z Corela, ale i z innych programów.
Teraz właśnie siedzę i myślę nad podobnym problemem: dostałem do druku KATALOG przetłumaczony chyba z jakiegoś automatu na język polski i zapisany w *.docx - do oryginału nie ma dostępu, klient dostał próbkę druku (bitmapy 72 dpi, całość w RGB, tabele porozwalane itp.), ale ją zaakceptował i pilnie potrzebuje kilkadziesiąt egzemplarzy. W życiu bym czegoś takiego do druku nie puścił, ale sytuacja jest wyjątkowa bo to jedyne materiały na konferencję i muszą być "na już". No i do rana muszę coś wykombinować...
tegraf - 24 Wrzesień 2015, 08:08
Jak do drukarni trafia pdf bez spadów, to jest kilka możliwych rozwiązań:
1. Zwrot do autora. Często okazuje się, że w oryginalnym pliku spady są, a w pdfie nie ma - bo po prostu nie został zaptaszkowany ten dziubek, który każe, by były. Jak w oryginalnym pliku też ich nie ma, to niech autor się nauczy je robić. Jak nie, to drożej.
Jednak jak autor jest nieznany, to gorzej.
2. Dodajemy spady w jakimś programie do dodawania spadów. I już.
3. Drukujemy bez spadów. Krajacz natomiast uznaje, że spady są, a finalny rozmiar pracy jest mniejszy o 2 mm z każdej strony. Trzeba tylko mieć zgodę klienta, ale zadziwiająco łatwo się ją uzyskuje. W końcu to on dostarczył plik właściwie niedrukowalny.
4. Skalujemy do rozmiaru ze spadami. Nie zawsze można (jak zauważył Chezzare - źle na tym wychodzą grafiki przechodzące ze strony na stronę). Jak praca duża (np. A4) to konia z rzędem temu, kto to zauważy. Po 2x2 mm więcej dla krawędzi 210 mm to raptem 2%. Trzeba tylko mieć jakieś narzędzie do skalowania pdfów.
marak - 24 Wrzesień 2015, 12:37
| tegraf napisał/a: |
4. ...Trzeba tylko mieć jakieś narzędzie do skalowania pdfów. |
Ja to robię w Acrobacie, którego większość raczej ma. (załącznik)
tegraf - 24 Wrzesień 2015, 19:05
No proszę, tego patentu nie znałem. Co prawda, skalowanie tylko proporcjonalnie, ale zawsze coś.
Dynamo307 - 25 Wrzesień 2015, 07:51
| tegraf napisał/a: | | Co prawda, skalowanie tylko proporcjonalnie |
A inne od proporcjonalnego? To znaczy jakiego brakuje?
tegraf - 28 Wrzesień 2015, 14:56
| Dynamo307 napisał/a: | | A inne od proporcjonalnego? |
Antyproporcjonalne
A poważnie.
Dobrze by było:
- móc skalować proporcjonalnie całość, ale także każdy z wymiarów niezależnie;
- skalować nie tylko określając stopień powiększenia w %, ale także do wartości wprost podanych w mm (oczywiście, każdy z wymiarów niezależnie);
- podać tylko jeden nowy wymiar, a drugi nich się wyliczy sam,;
- w przypadku pdfów wielostronicowych: skalowac tylko jedną stronę, kilka wybranych, zakres od-do, zakres od pierwszej - do wskazanej, od wskazanej - do ostatniej - a jeszcze lepiej - gdyby te warunki dało się łączyć.
|
|