| |
Corel FORUM Forum użytkowników programów firmy Corel. Grafika wektorowa, rastrowa i obróbka zdjęć cyfrowych |
 |
CorelDRAW - grafika wektorowa - Corel - kolejność plotowania, sortowanie pliku
bodes - 30 Październik 2015, 20:26 Temat postu: Corel - kolejność plotowania, sortowanie pliku Witam
W jaki sposób można automatycznie poukładać elementy rysunku tak aby ploter wycinał od lewej do prawej a nie w kolejności jak były tworzone elementy. Jeśli jest ich kilka mogę je poukładać ręcznie natomiast przy kilkuset krzywych robi się problem.
bidon184 - 30 Październik 2015, 23:18
poprostu zmienic kierunek sciezki,tak naprawde nie kumam pytania
chezare - 30 Październik 2015, 23:29
Chcesz przyspieszyć operację wycinania o kilka sekund, albo skrócić drogę przebiegu elementów ruchomych w ploterze? Pierwszego plotera używałem na początku lat osiemdziesiątych i uwierz mi, to co chcesz uzyskać, nie ma sensu, choć prawie na pewno da się to zrealizować makrem, prawie na pewno zdarzą się sytuacje kiedy to nic nie da i na pewno taka procedura będzie bardzo skomplikowana. To jest bliźniaczo podobne zadanie do prób automatyzacji impozycji. Nie ma za dużo takich programów, a takich które robią to w przyzwoity sposób jest jak na lekarstwo. Gdyby to było proste, to byłoby ich znacznie więcej.
bodes - 30 Październik 2015, 23:39
Nie chodzi o żadne oszczędności czasu tylko o to żeby rolka folii nie przewijała się nieustanie w przód i tył co po kilkudziesięciu przejazdach objawia się niedokładnym cieciem. Pierwszy ploter sterowany jest programem który posiada optymalizacje natomiast nie mogę go zastosować do plotera drukująco tnącego a versaworks nie posiada tej funkcji.
chezare - 31 Październik 2015, 00:23
I myślisz, że cięcie od jednego brzegu do drugiego poprawi dokładność w maszynie która, z tego co piszesz, zbyt dokładna nie jest?
Dokładność w przyzwoitym ploterze to kilka tysięcznych milimetra na kilku metrach.
Obok mnie stoi jakiś wynalazek z Azji, który na kilku metrach myli się o pół centymetra i można sobie poszczególne elementy wycinanki układać w dowolnej kolejności a i tak nic to nie zmieni.
Mnie do głowy przychodzi zautomatyzowanie tego co chcesz osiągnąć jakimś makrem i to nie jest chyba zadanie jakoś specjalnie skomplikowane? Widziałbym to tak, że zapamiętuje się pozycje poszczególnych figur, sortuje od zaczynającej się najbardziej po lewej stronie, do tej najbardziej na prawo i w takiej posortowanej kolejności kopiuje np. do nowego dokumentu.
To na pewno problemu całkowicie nie rozwiąże, ale powinno trochę poprawić sytuację.
bodes - 31 Październik 2015, 00:29
Nie chcę się licytować na sarkastyczne wypowiedzi. Jeśli znasz jakiś plugin/makro do corela to proszę podaj a jeśli nie chcesz się podzielić tą informacją to daj spokój z takimi wypowiedziami.
P.S.
Pokaż mi ploter który przewinie folię 25 razy na odcinku 2,5m i potrafi trafić bezbłędnie w to samo miejsce a go kupię.
chezare - 31 Październik 2015, 00:53
Ja Bidon chyba też nie rozumiem, bo autor tematu pisze o wycinaniu od lewej do prawej, a kierunek przewijania folii jest do kierunku lewo-prawo, prostopadły.
Co to da na przykład w takiej sytuacji?
Cysorz - 31 Październik 2015, 00:57
chezare - ploter teoretycznie potrafi, ale folia tego nie wytrzyma.
Można to zrobić ręcznie, ale przy kilkuset elementach jak pisze bodes nie ma to sensu. Próbowałem wielu rzeczy, łącznie z rozbijaniem ("z połączeniem" też), odwracaniem węzłów na krzywych itp. ale Draw jakoś pamięta kolejność rysowania i nie da się przekonać, że kolejność przelotu noża może się przydać.
Nie robię tego już od jakiegoś czasu (bo nie muszę), więc nie jestem na bieżąco ale jeżeli ktoś zna takowe rozwiązanie to chętnie go przetestuję.
chezare - 31 Październik 2015, 01:13
Malutki, problem, jeśli dobrze rozumiem, leży w tym żeby zminimalizować drogę "pustych" przelotów, kiedy nic nie jest wycinane, a głowica lub folia, albo i to i to są w ruchu. Długość linii po których folia jest cięta, jakbyś poszczególnych obiektów nie ustawiał, jest zawsze taka sama.
Trzeba zmienić nie tylko kolejność w stosie poszczególnych obiektów, ale i pozycję początkowych albo końcowych węzłów.
Jeśli chodzi o jakieś naklejki o regularnych takich samych kształtach, to pewnym rozwiązaniem może być podzielenie ich na mniejsze porcje, wtedy folia i głowica nie jest przemieszczana w obszarze np. 1x1 m, ale w czterech 50x50 cm?
bodes - 31 Październik 2015, 08:49
Dobra to inaczej.
Klient przyszedł z naklejką do wycięcia. Przyniósł cdr-a i po sprawie.
Plik wygląda tak i zawiera 1116 elementów.
Przy ploterze tnącym problemu nie ma, folia jest cięta od litery M w górę, następnie schodzi piętro niżej i sytuacja się powtarza. Problem zrobił się wtedy gdy klient pokolorował sobie napisy i całość puściłem na ploterze drukującym. Powstał taki chaos podczas wycinania że rolka folii przesuwana była mniej więcej 30 razy w przód i tył, czyli najpierw kilka liter z przodu folii później kilka z tyłu itd do ukończenia wycinania. Oczywiście po takim wycinaniu po pewnym czasie ploter nie trafiał w litery. Z tego co zauważyłem przy optymalizacji na zwykłym ploterze to jakby dzielenie rysunku na kwadraty, i w danym polu sortowane są elementy od najmniejszego do największego i dopiero są wycinane, na pewno nie są brane pod uwagę węzły początkowe.
Generalnie chciałbym uzyskać taki efekt wycinania co jest możliwe w moin przypadku tylko na ploterze tnącym.
Konkretnie chodzi o coś takiego, właśnie to znalazłem
Link
chezare - 31 Październik 2015, 16:16
bodes - 31 Październik 2015, 17:01
Linie ułatwiające obieranie folii zostały dodane przeze mnie i składają się z odcinków ok 4cm i nie są połączone ze sobą, są jakby osobnymi obiektami. Nie chodzi o idealne poukładanie elementów tylko o w miarę racjonalne ograniczenie jazdy folii tył przód.
marak - 2 Listopad 2015, 23:00
Trochę dziwię się niektórym wypowiedziom. Kolega Bodes ma całkowitą rację. W każdym procesie obojętnie, czy to będzie toczenie wałka na tokarce, czy wycinanie na ploterze, błędy cząstkowe sumują się i jak ploter będzie latał w te i z powrotem to dokładność wycinania będzie żadna.
Dla kilku czy nawet kilkudziesięciu obiektów ręczne ułożenie jest proste. Ploter wycina (bez programu optymalizacyjnego) zawsze obiekty w kolejności jakiej są ułożone, czyli ten na samymym dole jako pierwszy. Aby ułożyć, zaznaczamy obiekt który ma być wycinany jako drugi i naciskamy Shift-PageUp, potem zaznaczamy kolejny obiekt do cięcia i znów Shift-PageUp. I tak do skutku. Możemy to też robić w Menadrzeże Obiektów. Jeśli chcemy ułożyć kolejność wycinania krzywych w obiekcie, to rozwalamy obiekt "ctrl-k" na pojedyńcze krzywe i układamy.
Myślałem, że dla pliku który ma kilkaset obiektów, któryś kolegów zaproponuje makro, które np. wyłapywało by obiekt leżący pierwszy od lewej i przesuwało go na samą górę, potem kolejny od lewej i znów na górę. Byłaby wtedy jakaś przyzwoita kolejność cięcia, czy drukowania.
chezare - 3 Listopad 2015, 00:06
Kolego Marak, oczywiste jest to, że każde urządzenie działa z jakąś dokładnością.
W tym przypadku do niedokładności maszyny trzeba dodać jeszcze folię, która nie ma parametrów wysokiej jakości szwedzkiej blachy, która po dziesięciu latach leżenia w rolce w magazynie, rozwinięta idealnie przylega do powierzchni.
Nie zmienia to faktu, że jeśli mamy do czynienia z wysokiej jakości maszyną, to te niedokładności nie mają żadnego znaczenia. Wiem o czym mówię, bo z paroma ploterami miałem do czynienia, jedne są dokładne, a inne nie. Kolega napisał że kupi taki dokładny ploter, przypuszczalnie zakładając że czegoś takiego nie ma. Ja mam taką maszynę, która może na odcinku 2 czy 3 metrów folii, przebyć drogę 200 m i dalej będzie trafiała tam gdzie powinna. Nie da sobie jednak rady z trafieniem idealnie w granicę kolorowej literki i niezadrukowanej folii, tego faktycznie nie potrafi żaden ploter, choć są takie które prawie dają radę.
Kolega znalazł już narzędzie które robi to czego chce, to ja się specjalnie nie dziwię, że nikt się nie wyrywa żeby wyważać otwarte drzwi, tym bardziej, że to zadanie wcale nie wydaje mi się łatwe do rozwiązania. Zauważ, że oprócz kierunku lewo-prawo jest jeszcze drugi, góra-dół, albo jak kto woli do przodu-do tyłu. Wyobraź sobie małą literę, obok kształt który zmusza ploter do znacznego przewinięcia folii, znowu mała literka i znowu coś co każe przewijać folię. Co trzeba zrobić? Trzeba figury które zmuszają ploter do znacznego przewijania folii zostawić na koniec, albo wyciąć je na początku? Prawda że zmienił się poziom skomplikowania zadania?
Cysorz - 3 Listopad 2015, 00:45
Jest pewien sposób, który mi na myśl właśnie przyszedł (ot, takie "olśnienie" po wypiciu piwka ) - ale nie wypróbowałem go jeszcze, żeby było jasne.
Otóż można by było ze źródłowego pliku (np. takiego jaki pokazał bodes w przykładzie) zaznaczać dokument po części (po kawałku jak ktoś woli), eksportować go i te części importować z powrotem - w ustalonej kolejności. Oczywiście nie musiały by być to pojedyncze elementy, ale np 4 czy 5 "rządków" na raz (czyli nawet kilkaset elementów naraz). W końcu to nie aż tak dużo roboty... Rozwiązało by to w znaczącej części kolejność cięcia czy też ręcznego rozkładania, chociaż nie do końca. Oczywiście trzeba by było eksportować strony razem z ramką (strony), żeby importowane części trafiały dokładnie w to samo miejsce i po wszystkim te ramki kasować, ale to chyba lepszy sposób niż wycieczki głowicy tam i z powrotem po całej rolce?
Może zresztą ktoś tą luźną myśl udoskonali?
chezare - 3 Listopad 2015, 01:59
Nie trzeba żadnej ramki, wystarczy utworzyć np. nowy dokument z taką samą wielkością strony i kopiować z jednego do drugiego, kopiowane fragmenty będą w nowym dokumencie w tym samym położeniu co w oryginale.
Ja takiego wynalazku dokonałem nie chwaląc się, trochę wcześniej, ale doszedłem do wniosku, że to jest zły pomysł, bo kombinowałem właśnie tak jak na początku napisałem, z jednego kopiuję, do drugiego wklejam. Kłopot taki, że to są nieregularne kształty i przy tym kopiowaniu pewne elementy się "nie załapią", albo się zdublują. Po tym co napisałeś pomyślałem, że z kopiowaniem to jest marny pomysł, ale przecież można z jednego dokumentu wycinać obiekty i do drugiego wklejać. Wtedy nie ma ryzyka że czegoś w kopii nie będzie, bo to widać i nic się nie zdubluje, bo nie da się przecież wyciąć czegoś, czego już nie ma. To jest jednak jakaś dodatkowa robota, no i choć ograniczy przewijanie folii, to jednak w ograniczony sposób. No i co zrobić z elementami które są "długie", przy kopiowaniu wąskich pasków się nie załapią.
I teraz jak sobie to narysowałem, to wymyśliłem, że żeby nie doszło do takiej sytuacji jak na obrazku, to można by proces zautomatyzować makrem i tworzyć zaznaczanie obszarem wielkości strony (ewentualnie z każdym krokiem ten obszar powiększać), przesuwając go powiedzmy od góry do dołu z niewielkim krokiem w ten sposób na końcu zostaną wycięte nawet te elementy które są na całej długości folii.
Schematycznie to by wyglądało tak:
Pytanie jest takie, czy da się z poziomu VBA określić obszar w którym mają zostać zaznaczone figury, bo jak się nie da i trzeba konkretne wybrać, to z automatyzacji nici.
Zobaczymy co na ten Twój pomysł powie kolega?
bodes - 4 Listopad 2015, 19:43
Dodatek pobrałem, zainstalowałem i wywaliłem. Generalnie dodatek działa, w wersji demo powinien działać 30 dni, podziałał zaledwie jeden, niemniej jednak pozwolił na przetestowanie działania w praktyce. Przykładową grafikę którą zamieściłem jako przykład, optymalizował jakieś 50 minut, w tym czasie zawiesił się kilkanaście razy, natomiast po wykonaniu optymalizacji, maszyna ani raz nie przewinęła rolki bez potrzeby, cięcie trafiło w każdą literę. Zakupił bym ten skrypt, gdyby nie fakt że prawdopodobnie podczas instalacji została zainstalowana wtyczka EasyCalendar, która w skuteczny sposób doprowadziła do konieczności przeinstalowania systemu.
P.S.
Nigdy nie miałem konieczności pisania skryptów w corelu więc nie wiem jak zacząć. Jedynie z czym miałem styczność to programowanie układów AVR w Basicu.
|
|