| |
Corel FORUM Forum użytkowników programów firmy Corel. Grafika wektorowa, rastrowa i obróbka zdjęć cyfrowych |
 |
CorelDRAW - grafika wektorowa - Waga PDFów
F-Głowy - 31 Październik 2015, 00:00 Temat postu: Waga PDFów Jak wygenerować PDFa, który najmniej waży?
Bo to jakieś idiotyzmy mi wychodzą.
Korzystam z presetu "ustawienia drukarskie" i dostaję PDFa giganta (18 MB).
No to bawie się za drugim eksportem suwakami, ustawiam suwak znacznie bliżej wartości "jakość słaba", aktywuje kompresję bitmap, aktywuję optymalizację przy wyświetlaniu w internecie i dostaje plik o finalnej wadze... 20 MB, czyli jeszcze więcej.
What the f....?
Znacie jakiś sposób na generowanie mało ważących PDFów?
bidon184 - 31 Październik 2015, 00:12
no ty naprawde nie kumasz interfeisu nie to zebym sie czepial ,ale troche ie motasz juz pisze to chyba setny raz na tym forum,nie osadzajcie profili kolorow!! i juz tyle i az tyle
Cysorz - 31 Październik 2015, 00:42
Profil zabiera nie więcej niż 2 MB.
Duże rozmiary to wina interaktywnych efektów lub dużej liczby osadzonych (najczęściej "egzotycznych") fontów.
Shame - 31 Październik 2015, 08:23
No właśnie, F. Jak koledzy mówią. Jeśli masz w projekcie soczewki, przezroczystości, wysokorozdzielcze bitmapy lub załączasz - jak dobrze powiedział Malutki, egzotyczne - fonty, to plik będzie tyle ważył.
Swoją drogą, skoro używasz opcji eksportu, w których - jak zakładam - masz wpisaną rozdzielność 300 dpi to na jaką cholerę kompresujesz bitmapy? To po to masz je w rozdzielczości drukarskiej, żeby podczas eksportu rozmazać i kompresować? Jak coś ma iść do druku, to nie kompresuj JPGiem tylko ZIPem. A jak coś ma iść "do Neta" to wybierz JPG ale lepiej wyjdziesz na zmianie DPI na 96 niż na kompresji.
chezare - 31 Październik 2015, 15:51
F, 18 MB to nie jest żaden gigant.
Malutki, 2 MB przy prostej wektorowej grafice która w pdf zajmuje parę kilo, to jest spora różnica. Poza tym, nie wiem jak jest w nowych wersjach programu, ustawienia zarządzania kolorami mają wpływ na wielkość tworzonego pdf, ciekawe dlaczego również wtedy, kiedy w pdf nie ma żadnych osadzonych profili i kiedy ustawienia zarządzania kolorami nie mają żadnego wpływu na samą grafikę w pdf?
W załączniku są dwa pdf, x-1a, oba wygenerowane z dokładnie tymi samymi ustawieniami.
Profil w ustawieniach zarządzania kolorami, to w obu przypadkach ISO-Coated v2 300% (ECI). Ta grafika nie spełnia specyfikacji tego profilu, ale nic w przypadku generowania pdf, nie jest w niej zmieniane, po powrotnym imporcie pdfów do Corela nic się w niej nie zmienia.
Istotna różnica w wielkości tych pdf bierze się moim zdaniem z tego jak mają one być wyświetlone, nie wydrukowane? Bodaj Tegraf powiedział, że dla drukarni oba te pedeefy są takie same, nie mają wpływu na to jak zostaną wydrukowane, choć drukarni oczywiście kolor 100/100/100/100 się raczej nie spodoba.
F, zamień teksty na krzywe, wszystkie wynalazki z cieniami, soczewkami zamień na jedną bitmapę CMYK, 300 dpi (oczywiście przy użyciu odpowiedniego profilu kolorów), która będzie pod grafiką wektorową, tak jak napisał Bidon, a wcześniej nie wiem po co, jak nie czytacie, uczył Tegraf, włącz kompresję zip. Zakładając, że plik ma być drukowany na offsecie, zrób pdf/x-1, albo x-3 i jeśli wyjdzie 180 MB, to znaczy że tak ma być.
F-Głowy - 31 Październik 2015, 23:52
Czyli załączanie profili kolorów tyle waży? Nawet i 2 MB?
A PRZECIEŻ tuż obok opcji "załącz profil kolorów" jest napisane, że zaledwie 3 kilobajty mi doda wagi do pliku. Zatem kolejne, już podwójne "WTF" niech będzie.
Shame, u mnie ważył dużo nawet po scaleniu do bitmapy 300 DPI :) Nie było więc tam soczewek. Ale dzięki za cenną radę na przyszłość. Bym wiedział "co waży".
| Cytat: | | Swoją drogą, skoro używasz opcji eksportu, w których - jak zakładam - masz wpisaną rozdzielność 300 dpi to na jaką cholerę kompresujesz bitmapy? |
Na taką by mi scaliło wszystkie efekty, cienie itd. Aby dopiero po tej czynności puśćić do druku. Trochę już w Corelu robię i NIEJEDEN RAZ dostawałem wydruki, które były jakimś żartem.
Że też nie wspomnę o totalnie skopanym nakładzie 6 tysięcy ofert handlowych (gazetka pod drzwi), której na szczęśćie nikt się nie dopatrzył. Bo w wyciętych elementach zamiast przeźroczystości tła dostałęm białe tło! Urotowało mnie to, że tło gazetki było w kolorze bardzo jasnego, wypłowiałego żółtego. I żadna z kierowniczek (ślepe babsztyle stare) tego po prostu nie zauważyła.
Inna sytuacja, po oddaniau bez scalenia, cały cień poszedł sobie do lasu.
Jeszcze lepszy numer. W miejscu cienia pojawił się zmniejszony i powielony KONTUR cienia, rozciągająćy się na całej szerokości miejsca w którym miał być cień.
Jakiś "Rip drukarki się wykłada" przy tym, nie znam się bo nie mam doświadczenia w obsłudze maszyn drukarskich. Dlatego SCALAM bitmapy SHAME. Po scaleniu każdy projekt wyszedł okej.
chezare - 1 Listopad 2015, 01:26
F, pytasz się jak zrobić "lekkiego" pedeefa, a powinieneś zadać pytanie jak zrobić porządnego, poprawnego pedeefa do druku.
Mam bardzo poważne wątpliwości czy wspomniane przez kolegów efekty, takie jak np. przeźroczystość mają znaczący wpływ na wielkość pliku pdf, moim zdaniem jeśli nawet mają, to jest to wpływ minimalny, one i tak w momencie tworzenia pdf zostaną albo w całości, albo częściowo zamienione na bitmapę.
Z lewej dwa wektorowe prostokąty, czarny potraktowany przeźroczystością, z prawej zaimportowany pdf. Czerwony dalej jest wektorowy, a czarny z kawałkiem czerwonego stał się bitmapą.
Większy wpływ na wielkość pliku mogą mieć obiekty wypełnione gradientem, zamienione na bitmapę będą zajmowały więcej miejsca niż przepis jak je wyświetlić czy wydrukować, ale to oczywiste.
Jeśli chodzi o kompresję bitmap, to pomyliły Ci się dwa pojęcia.
Przy tworzeniu pdf masz używać do bitmap kompresji zip, ona nie ma wpływu na jakość grafiki. Jeśli zaczniesz się bawić kompresją jpg, to zmniejszenie miejsca zajmowanego przez bitmapę odbędzie się kosztem jakości grafiki i to nieodwracalnie. Taki rodzaj kompresji jest jak najbardziej właściwy ale w pedeefach przeznaczonych do wyświetlania.
Nie powinieneś się martwić, że pdf ma kilkanaście megabajtów jeśli go porządnie przygotowałeś, bo to tak jakbyś się martwił, że czołg jest ciężki. Jest, bo być musi.
1. Bitmapy przygotowujesz w rozdzielczości 300 dpi, przekonwertowane do CMYK przy użyciu odpowiedniego dla danego zadania (papieru) profilu, na etapie projektowania.
2. W momencie generowania pdf w projekcie nie powinno być obiektów rastrowych nad wektorowymi, dotyczy to również bitmap pozbawionych tła, które teoretycznie nie włażą nad grafikę wektorową, takie bitmapy są dalej prostokątami, choć przezroczystość powoduje że tego nie widać, jak będziesz miał pecha, to możesz to zauważyć dopiero odbierając towar z drukarni.
3. Do pdf nie dołączasz żadnych profili.
4. Teksty jak nie jest ich dużo zamieniasz na krzywe, w projekcie, nie przy generowaniu pdf. Jeśli użyłeś niesprawdzonych, egzotycznych fontów też lepiej skrzywić.
5. Robisz pdf x-1, albo x-3 z kompresją zip, rozdzielczości zostawiasz tak jak są ustawione (dla kolorowych bitmap 300 dpi).
6. Pamiętasz o zadeklarowaniu spadu.
7. Spokojnie czekasz na telefon z drukarni, że można odebrać towar, nie zapominając, że oprócz tych oczywistych podstaw istnieje tysiąc możliwości żeby gotowy wyrób znacznie odbiegał od tego co chciałeś zrobić i to z twojej winy.
tegraf - 1 Listopad 2015, 12:19
| F-Głowy napisał/a: | | i dostaję PDFa giganta (18 MB). |
| F-Głowy napisał/a: | | Urotowało mnie to, że [...] żadna z kierowniczek (ślepe babsztyle stare) tego po prostu nie zauważyła. |
To dobrze w końcu, że te kierowniczki to "stare ślepe babsztyle" - czy nie? Dobrze, że nie zauważyły - czy źle?
| F-Głowy napisał/a: | | Inna sytuacja, po oddaniau bez scalenia, cały cień poszedł sobie do lasu. |
Chyba czegoś nie chwytam... Oddajesz do drukarni jakieś tam swoje pdfy, przychodzą źle wydrukowane - a ty je odbierasz (wiesz, że są złe) i dostarczasz klientowi? A, rozumiem, jest szansa, że te "stare ślepe babsztyle" i tak nie zauważą...
Swoją drogą, interesujący stosunek do klienta.
Shame - 1 Listopad 2015, 13:35
Ja pozwolę sobie pociągną przykład chezarego.
Różnica w przygotowaniu projektu. Efekt z lewej stworzony z dwóch gradientów. Po prawej pojedynczy obiekt z przezroczystością normalną 0-100%.
Różnica po imporcie wygenerowanego PDFa.
Który Twoim zdaniem, F, jest prawidłowo zrobiony?
Co prawda dla powyższego przykładu nie ma to znaczenia - jest zbyt prosty - i różnica w wadze takiego pliku była żadna, ale jeśli odnieść to do skomplikowanego projektu o sporych rozmiarach (duża strona lub wiele stron) to zaczyna mieć to poważne skutki. Nie mówiąc o tym, że jak dasz takie historie nad wektory to wyjdzie totalna miazga.
F-Głowy - 1 Listopad 2015, 22:53
ALe zaraz, nikt nie mówi przeciez że klient dostaje produkt niezgodny z tym co zaakceptował.
TYlko chodzi mi o czas. Zanim klient dostanie poprawnie wydrukowany plik to miną kolejne dwa dni, a tego chcę się uniknąć.
| Cytat: | | Który Twoim zdaniem, F, jest prawidłowo zrobiony? |
Nie rozumiem chyba do czego zmierzasz. Zrobiłeś te wzory na dwa sposoby. Powiem tak: nikt w tym przykładzie nie projektuje tego w sposób rozdzielania linii na dwa gradienty. Może jest to fajne rozwiążanie w przypadku późniejszego zaimportowania sobie wygenerowanego PDFa z którego możemy coś tam edytować, ale NIKT nie robi projektów w ten sposób. Bo byłoby to bezcelowe. Wracając do pytania - nie wiem o co ci chodzi i jakiej odpowiedzi oczekujesz. Pewnie chcesz powiedzieć, że prawidłowo jest zrobiony ten z lewej (co się na 2 gradienty podzielił). Ale ja Ci powiem, że nikt nie będzie niepotrzebnie sobie tak gradientów rozdzielał. Więc wybieram ten po prawej, jak mapa bitowa. Co więcej, umiem to uargumentować.
Chezarre, dzięki za wykład. N0, też tak tworzę PDFy. Myślę że tu się rozchodzi o to, że 18 mega to dla mnie dużo. Du drukarni słąłęm i PDFy ważące po 200 MB.
Ale mój przypadek jest taki, że klientka poprosiła mnie o wysłanie rónież alternatywnego PDFa z wielkośćią nie większą niż 500 kilobajtów. A ja nie mogłęm sobie wygenrować nic mniejszego niż 3 megabajty (to ten 18 megabajtowy PDF z ustawieniami drukarskimi eksportu). No to jakością bitmap musiałem zjechać mocno.
Ale dzięki za rady na temat kompresji, bo ja nie używałem ZIP
tegraf - 2 Listopad 2015, 00:21
| F-Głowy napisał/a: | | klientka poprosiła mnie o wysłanie rónież alternatywnego PDFa z wielkośćią nie większą niż 500 kilobajtów |
I zgodziłeś się? Czyli oryginał ma 18 MB, ale uważasz, że zachowując jego cechy - zrobisz go 32 razy mniejszego.... A jak poprosi o nie większego, niż 100 kB, to co zrobisz?
Shame - 2 Listopad 2015, 01:10
| F-Głowy napisał/a: | | Nie rozumiem chyba do czego zmierzasz. |
| F-Głowy napisał/a: | | Bo byłoby to bezcelowe. |
Zmierzam do tego co ty chcesz uzyskać od początku. Chciałeś odchudzić PDF'a? No więc to jeden ze sposobów jeśli są używane przezroczystości. Zresztą ty za bardzo zafiksowujesz się na przykładach. Te czerwono-czarne gradienty to... No... Przykłady! Mają pokazać ogólną tendencję do podnoszenia wagi pliku podczas eksportu i sposób jej uniknięcia. Co, miałem zrobić kompletny przykład na kilka stron, katalog albo coś z różnymi bajerami tylko po to, żeby przedstawić ci to na jakimś zrozumiałym i realistycznym projekcie? No daj spokój. Jeśli nie potrafisz ekstrapolować prostych przykładów do bardziej skomplikowanych sytuacji, to trudno
| tegraf napisał/a: | | I zgodziłeś się? Czyli oryginał ma 18 MB, ale uważasz, że zachowując jego cechy - zrobisz go 32 razy mniejszego.... A jak poprosi o nie większego, niż 100 kB, to co zrobisz? |
Ja jestem po prawdzie ciekaw jakie jest uzasadnienie dla tych 500 kB?
F-Głowy - 3 Listopad 2015, 20:36
Heh, Tegraf.
Tak, zgodziłem się w imię zasady klient nasz pan :)
http://prntscr.com/8yo9vy
Shame, ale ja chce odchudzić PDFa W MOMENCIE JEGO EKSPORTOWANIA a nie w trakcie jego projektowania.
Dowiedziałem się o nie dołączaniu profili kolorystycznych do niego oraz o wybraniu kompresji ZIP, dzięki.
I sam nie wiem jakie jest uzasadnienie dla tych 500 kilobajtów
Shame, no i nie dowiedziałem się "który jest prawidłowo zrobiony"
tegraf - 3 Listopad 2015, 21:21
Wydaje się jednak, że czym innym jest grzeczna odmowa spełnienia nierealnych żądań klienta, a czym innym nazwanie go publicznie "starym ślepym babsztylem". Szkoda, że nie widzisz różnicy.
Cysorz - 4 Listopad 2015, 01:35
Skoro brałem udział w tej dyskusji, to czuję się uprawniony/upoważniony (jak kto woli) do skomentowania tego.
| F-Głowy napisał/a: | Heh, Tegraf.
Tak, zgodziłem się w imię zasady klient nasz pan :) | To tylko Twoja decyzja, szanuję ją i nie wtrącam się.
| F-Głowy napisał/a: | | http://prntscr.com/8yo9vy | To ma negować czy popierać, bo nie do końca rozumiem? Albo kogo opinię negować/popierać?
| F-Głowy napisał/a: | Shame, ale ja chce odchudzić PDFa W MOMENCIE JEGO EKSPORTOWANIA a nie w trakcie jego projektowania.
Dowiedziałem się o nie dołączaniu profili kolorystycznych do niego oraz o wybraniu kompresji ZIP, dzięki.
I sam nie wiem jakie jest uzasadnienie dla tych 500 kilobajtów | 1. Myślę, że powinieneś zapytać swojego klienta - tak będzie najprościej, bo może chce, żeby takę elektroniczną wersję można było bez problemu wyświetlić np. na smarfonie!
Jeżeli dokument ma sporo krojów pisma (a jest przede wszystkim przeznaczony do wyświetlania na ekranie lub druku na biurowej drukarce) to lepiej wysłać to z fontami - i tu nawet pokuszę się o herezję, bo wali mnie to równo czy klient ma zamontowanego w systemie Humanista L2 czy tylko Ariala - chciał "tyci" plik to dostał a reszta mi wisi.
2. Nie ma sprawy, kliknij Pajacyka.
| F-Głowy napisał/a: | | /.../ja chce odchudzić PDFa W MOMENCIE JEGO EKSPORTOWANIA a nie w trakcie jego projektowania. | Są od tego odpowiednie opcje, ale są też takie sytuacje, że nie można założyć hełmu na "lewą" stronę... Zawsze wcześniej zapytaj klienta czemu konkretnemu ma służyć zlecenie. Jak do druku ulotek/wizytówek/akcydensów to już pewnie wiesz. Jak do rozpowszechniania przez net, to zapewne tak. Jak do ekspozycji na siatkach mesh czy chociażby banerach to pewnie też.
Ale jak "do wszystkiego" to się głęboko zastanów nad tym, bo zawsze będzie można Twoją pracę zanegować! To nie krakanie - to wiele, wiele lat doświadczeń...
marak - 4 Listopad 2015, 12:22
No cóż naczytałem się tu wiele prawie politycznych dywagacji, tylko żadnego wyjaśnienia dlaczego wielkość pliku potrafi z niczego wzrosnąć kilkukrotnie. Przykład: etykieta instrukcja, 42 tysiące skrzywionych liter (Black 0,0,0,100) na formacie A2. Plik ma 3,5 Mb. Imporuję do Corela aby usunąć 3 litery, a właściwie obiekty. Zapisany plik Corela ma 3,45 Mb. Ponowny zapis do PDFa - 9,8 Mb. Inna etykieta. Praktycznie na całym formacie A2 pięciokolorowy TIFF. Cała reszta to 2 zdania tekstu i kilka prostych obiektów. Nie ma przejść tonalnych ani przeźroczystości. PDF ma 18,5 Mb. Import do Indesigna. Plik .indd ma 4,5 Mb. Druk do Pdfa, daje znów 18,7 Mb. Wydobywam w Acrobacie tify z przed i po zapisie do Indesigna. Porównuję w Photoshopie. Są praktycznie identyczne. To czemu wielkość pliku tak się różni.
I jeszcze jedno małe wyjaśnienie, a jednocześnie pytanie. F-głowy pamiętaj, że jak dajesz publikuj do PDFa, to w PDF-ie jest widoczne to co na stronie, ale zapisane jest również wszystko to co miałeś poza obszarem strony. Pytanie: jak to co jest poza stroną z PDFa odzyskać.
chezare - 4 Listopad 2015, 12:43
To nie prawda, że w pdfie zapisują się wszystkie śmieci które są w dokumencie.
W pdf do drukowania (np. x-1, x-3), zapisuje się tylko to co mieści się w obrębie strony, ewentualnie plus zadeklarowany spad.
A może Corel tylko tego nie umie przeczytać? Trochę straciłem pewność siebie.
marak - 4 Listopad 2015, 13:27
| chezare napisał/a: | To nie prawda, że w pdfie zapisują się wszystkie śmieci które są w dokumencie.
W pdf do drukowania (np. x-1, x-3), zapisuje się tylko to co mieści się w obrębie strony, ewentualnie plus zadeklarowany spad.
A może Corel tylko tego nie umie przeczytać? Trochę straciłem pewność siebie. |
Piszę o wykorzystaniu zwykłej opcji "Publikuj do PDF". Podeprę to przykładem. Załącznik rys. 1. Mamy na stronie zdjęcie. Wokół strony jeszcze inne zdjecia. Daję Publikuj do PDF. Teraz wykasowuję zdjęcia niepotrzebne i znów Publikuj do PDF (załącznik rys.2). Oba pdfy wyglądają identyczne (załącznik rys.3), ale ich wielkość się różni znacząco (załącznik rys. 4).
No i jak z tego większego pdfa wydobyć te zdjęcia których nie widać?
A konkretnie miałem przypadek, że klient przysłał do druku folder ze spadami. Zauważyłem kilka błędów i kazałem mu poprawić. Tradycyjnie robił to w nocy przed urlopem i rano miałem pracę poprawioną. Tylko za drugim razem zapomniał ustawić spady i miałem folder na zero. Oba pliki wielkością były praktycznie identyczne, czyli zdjęcia nie były obcięte, ale ja nie potrafiłem się do tych spadów dostać.
tegraf - 4 Listopad 2015, 13:42
Marak, porównywanie wielkości wynikowych plików pdf ze źródłami w cdr czy indd jest trochę bez sensu. To różne światy.
Natomiast sens ma porównanie pdfów o podobnej zawartości generowanych np. z Corela i Indesigna. Ale trzeba by porównywać dwa pdf z wygenerowane z taką samą wersją, z taką samą kompresją (zip czy jpg) i innymi ustawieniami w miarę podobnymi. I tu jak sądzę, wygra pdf z programu adobowego. Pdf i Adobe - to jedność, w końcu to oni ten format wymyślili i wiedzą, jak to zrobić.
Osobny problem (na osobny wątek) to pytanie, jak się dostać do zdjęć poza obszarem strony w pdf. Jak masz taki przykład, to załącz - zobaczymy, czy da się.
chezare - 5 Listopad 2015, 00:31
Przyznam się, że kolega Marak mnie trochę zaskoczył. Byłem przekonany, że w pdf jest tylko to co widać, ale tak nie jest i to jest moim zdaniem poważny błąd, żeby nie powiedzieć dziadostwo.
Stworzyłem dokument w którym strona ma 10x10 cm i na środku jest jeden wyraz.
Pdf x-1, tekst "nieskrzywiony", kompresja do zipa.
Dzięki radosnej twórczości programistów Corela mam z tego pdf który ma rozmiar 47 MB, bo obok strony była bitmapa.
Jak przy generowaniu pdf zaznaczyłem rodzaj "do edycji", to mam 220 MB z jednego czarnego wyrazu.
Teraz zastanawiam się co oprócz tego obrazka zapisuje jeszcze do pdf Corel, numer buta, adresy odwiedzanych stron www?
Wygląda na to, że do pdf zapisuje się wszystko, obojętnie jaki to by nie był typ pdf i tylko wymiary i pozycja pudełek (media, trim, itd) powoduje że nie wszystko widać.
Czy to czego nie widać da się z pdf wyciągnąć? Jeśli jest w pliku, to bez wątpienia się da, choć nie koniecznie w jakiś prosty sposób.
Sound - 5 Listopad 2015, 11:41
potwierdzam, miałem takie przypadki z bitmapami poza stroną
np czarne prostokąty (bitmapy) obok strony przy eksporcie do pdf x-3 zwiększają wagę pliku.
Po importowaniu tego pdf-a do corela, pojawia się biała bitmapa na tle wielkości dokumentu. Testowane na corel x5.
bidon184 - 5 Listopad 2015, 12:18
| chezare napisał/a: |
Czy to czego nie widać da się z pdf wyciągnąć? Jeśli jest w pliku, to bez wątpienia się da, choć nie koniecznie w jakiś prosty sposób. |
da sie wybebeszyc wszystko,lecz niekoniecznie wyswietlic w formie graficznej,pdf to taki kontener dzialajacy podobnie jak swf tworzony we flash,czyli chodzi o biblioteke(magazyn wewnatrz pliku) z ktorej wybierasz to co ma byc wyswietlane,roznica polega na tym ze w swf biblioteka kompresowana i zapisywana jest w taki sposob ze ma wplyw na wage pliku koncowego w minimalnym stopniu,w pdf z uwagi na to ze nie mozna okreslic co ma byc zaladowane(w odroznieniu np od flash),nastepuje zapis calosci ruchu graficznego,czyli mniej wiecej tak jak szybki kadr w corelu niby nie ma a jest ,i dlatego powstaly programy typu PDF optimizer
Sound - 5 Listopad 2015, 12:54
| bidon184 napisał/a: | | chezare napisał/a: |
Czy to czego nie widać da się z pdf wyciągnąć? Jeśli jest w pliku, to bez wątpienia się da, choć nie koniecznie w jakiś prosty sposób. |
da sie wybebeszyc wszystko,lecz niekoniecznie wyswietlic w formie graficznej... |
mam nadzieje, że nie w graficznej, bo często mam tam rzeczy, które chciałbym zachować dla siebie
tegraf - 5 Listopad 2015, 14:09
| Sound napisał/a: | | am nadzieje, że nie w graficznej, bo często mam tam rzeczy, które chciałbym zachować dla siebie |
Bez najmniejszego problemu, wręcz na kilka sposobów. Tutaj naprostszy:
http://www.impozycjoner.p...oza_strona.html
bidon184 - 5 Listopad 2015, 15:52
no tak tylko ja piszac niekoniecznie graficznie mialem na mysli bardziej skomplikowana sytuacje np,robisz sobie cosik ,potem bawisz sie tym,no i na koncu nie dajesz konturu ani wypelnienia,w pdf jak najbardziej to bedzie(oczywiscie mowimy o sytuacji powiedzmy poza stolem),tylko nie bedzie tego mozna wyswietlic graficznie ,ale w pliku beda wsporzedne ,wystarczy postepowac zgodnie z nimi i bedziemy mieli obiekt o ktorym projektant zapomnial lub chcial ukryc
Shame - 5 Listopad 2015, 18:05
Teraz kiedy chez i marak o tym wspomnieli to pamiętam - kiedyś pisałem na forum - o PDFach o wymiarach ponad 5 metrów. Robiłem taki baner na budynek 10×6 m i okazało się, że PDF jest pusty = biały. Wymiary boxów (media, trim...) były wyświetlane do 5 m. Ale plik ważył i to sporo. Już się bałem, że straciłem projekt, ale po otwarciu w AI okazało się, że obszar roboczy był ustawiony na 5×5 m, ale wszystkie obiekty tam były, tylko ich "widoczność" była wyłączona i wystawały poza "stół" (dobre określenie, bidonik). To pewnie efekt podobny.
Jak rozumiem, programy optymalizujące obcinają to co na boxami, odchudzając właśnie w ten sposób plik, tak? Przy okazji pewno kasują zbędne metadane i inne pierdołki. Tylko szkoda, że nie dzieje się to automatycznie w Corelu podczas eksportu
Sound - 6 Listopad 2015, 09:12
| tegraf napisał/a: | | Sound napisał/a: | | am nadzieje, że nie w graficznej, bo często mam tam rzeczy, które chciałbym zachować dla siebie |
Bez najmniejszego problemu, wręcz na kilka sposobów. Tutaj naprostszy:
http://www.impozycjoner.p...oza_strona.html |
nie rozumiem czemu ta funkcja ma służyć...
tegraf - 6 Listopad 2015, 09:16
| Sound napisał/a: | | ie rozumiem czemu ta funkcja ma służyć... |
Niczemu. Pokazuję tylko, że jak ktoś zechce, to obiekty poza stroną zobaczy. A po co, to już jego sprawa.
Sound - 6 Listopad 2015, 13:24
Program powinien eksportować dokument pdf tylko w nadanych wymiarami granicach + np spady. Co ciekawe corel zapisując obiekty poza obszarem dokumentu do pdf, nie potrafi ich z powrotem odzyskać. Zostaje wygenerowana tylko biała bitmapa.
Cysorz - 6 Listopad 2015, 20:07
Jest jeszcze parę innych rzeczy, które mogłyby Was zdziwić .
Tylko PO CO to roztrząsać?
chezare - 7 Listopad 2015, 02:15
Program powinien obcinać to co do niczego nie jest potrzebne. To nie jet takie oczywiste.
Narysuj sobie prostokąt który wystaje poza obszar strony i wypełnij go gradientem, ustawionym pod jakimś kątem. Teraz zrób to czego wymagasz od programu, obetnij go na granicy strony.
Będzie jakoś tak:
A teraz wyobraź sobie co się stanie w jakimś bardziej złożonym przypadku.
Zamienić na bitmapę, kłopot taki, że przy skomplikowanej grafice, może być problem z ustaleniem co zamieniać, a co nie. Corel poszedł na łatwiznę i zapisuje wszystko.
Wiadomo też, że wszystko da się odzyskać.
Receptą jest porządek w dokumencie, no i trzeba pamiętać żeby nie pisać obraźliwych tekstów o dyrektorze 5 cm od krawędzi strony, bo może przeczytać.
Cysorz - 7 Listopad 2015, 02:51
A ja w przypadku gradientów nie obcinam, tylko łapię za węzły i je przesuwam .
I zostaje wszystko tak jak miało być.
Można też wykadrować, ale za leniwy jestem ...
tegraf - 7 Listopad 2015, 10:43
| chezare napisał/a: | | Corel poszedł na łatwiznę i zapisuje wszystko. |
Tak samo jest w każdym innym programie (Indesign, Illustrator, itp.). Obiekt poza stroną nie jest śmieciem. Jest pełnoprawnym obiektem, tyle, że poza stroną. Jak jest cel, w którym autor pdf go tam umieścił - to tylko tenże autor wie.
chezare - 7 Listopad 2015, 13:01
Dziękuję Tegraf za oświecenie. Jeśli wszyscy tak robią, to jakiś sens być może w tym jest. Za to nie widzę żadnego sensownego wytłumaczenia dla tego, że Corel pyta się mnie co bym chciał żeby zostało zapisane do pdf, a zapisuje i tak to co mu się podoba. Wychodzi na to, co było wiadomo od początku, w dokumencie ma być porządek.
Malutki, z kadrowaniem to masz oczywiście rację, choć to pdf nie odchudzi bo tylko zmienia sposób wyświetlania grafiki, nie zmieniając ani zawartości, ani rozmiarów, w tym kontekście jest to czynność zbędna, korzyści z tego żadnych oprócz tego że oryginalny dokument może będzie wyglądał schludniej.
Co do przesuwania węzłów, to się jednak nie zgodzę, bo to zmienia geometrię obiektu i musi zmienić sposób wypełnienia, chyba że w nowych wersjach działa to tak jak kadrowanie?
Mam jeszcze prośbę, otwórzcie w Corelu pdf z załącznika i zobaczcie czy jest to samo co widać?
Cysorz - 7 Listopad 2015, 14:25
Widać tylko czerwony okrąg pod przezroczystą bitmapą.
chezare - 7 Listopad 2015, 16:57
Ja po otworzeniu tego pedeefa w Corelu mam tak:
W oryginale (cdr) jest tak samo, tyle tylko, że czerwone koło pod niczym nie jest (wektor),
a to obok (czerwone na niebieskim) to bitmapa.
Wykombinowałem sprytnie, że jak Corel zapisuje wszystko, ale nie potrafi pdf ze wszystkim otworzyć, to po zapisaniu do pdf i otworzeniu go w Corelu pozbędę się śmieci, ale mój się nauczył otwierać również to czego w pdf nie widać.
bidon184 - 8 Listopad 2015, 18:59
no nie do konca pozbywasz sie smieci a wez no ino wyczysc cache i obadaj tergo pdf jeszcze raz
chezare - 8 Listopad 2015, 19:47
Bidon, no właśnie się okazało, że ten pomysł jest do niczego, bo Corel otwiera pdf ze wszystkim co w nim było.
bidon184 - 8 Listopad 2015, 20:21
no nie kolego no mie ma takiej opcji zeby pdf wyswietlal lub importowal jak zwal tak zwal wiadomosci binarne poza obszarem pliku,to co pdf generuje to ruch graficzny w danym obszaze strefy aktywnej,czyli nawet jak to wydobedziesz nie bedziesz mogl edytowac,poniewaz Ci to poprostu zniknie
tegraf - 8 Listopad 2015, 21:17
| bidon184 napisał/a: | no nie kolego no mie ma takiej opcji zeby pdf wyswietlal lub importowal jak zwal tak zwal wiadomosci binarne poza obszarem pliku,to co pdf generuje to ruch graficzny w danym obszaze strefy aktywnej,czyli nawet jak to wydobedziesz nie bedziesz mogl edytowac,poniewaz Ci to poprostu zniknie |
Bełkot. Sorry, Bidon. Co to znowu za zdanie "wiadomości binarne poza obszarem pliku". Chyba sam nie wierzysz, w to, co piszesz.
Z każdego pdfa, wygenerowanego z obojętnie jakiego programu - to co jest poza obszarem strony - mogę wydobyć, zapisać, edytować, zmienić, usunąć, dodać tam cokolwiek - i to przynajmniej kilkoma metodami i narzędziami. Jeszcze się taki nie urodził, który byłby oporny.
bidon184 - 8 Listopad 2015, 21:38
tegraf
tegraf - 8 Listopad 2015, 22:15
| bidon184 napisał/a: | | bo sie wkruwie |
I co? Wkruwisz się - i co się stanie? Mam się bać?
bidon184 - 8 Listopad 2015, 22:22
hehe,nic sie nie stanie dobra tam nie chce mi sie klocic
chezare - 8 Listopad 2015, 23:11
Będzie rzeźnia.
Tegraf już wcześniej pokazał, że Acrobatem można z tą grafiką która nie mieści się w obszarze wyświetlania pdf, zrobić wszystko co się chce, ona się zapisuje dokładnie tak jak wygląda, tylko wyświetlana jest jak gdyby przez okno wielkości mediabox lub trimbox, jeśli jest zdefiniowany, a może nawet jak nie jest, to pokrywa się z granicami strony?
Trochę wyżej jest zrzut ekranu z Corela, z lewej czerwone koło, wektorowe, obok, z prawej bitmapa z tym samym kołem i niebieskim prostokątem wielkości strony, to zresztą nie ma żadnego znaczenia, ważne że część grafiki jest poza obszarem strony w dokumencie Corela.
Z takiego dokumentu zrobiłem pdf-x/1 który też wyżej można znaleźć (czerwone koło na środku strony).
Teraz otwieram Corela i otwieram wygenerowanego wcześniej pdfa i co mam w dokumencie?
Dokładnie to samo co w oryginalnym pliku cdr, czerwone koło na środku strony, a obok bitmapę, bynajmniej ani trochę nie różniącą się od oryginału.
Oczekiwałem, że choć to co obok strony zapisze się do pdf, to w drugą stronę jednak zniknie. Nie zniknęło.
Cysorz - 8 Listopad 2015, 23:37
| bidon184 napisał/a: | | /.../ mnie nie obrazaj bo sie wkruwie /.../ |
| bidon184 napisał/a: | | /.../ powiem tak gowno wiesz /.../ | Jedno Tyskie za dużo?
Brak pokory (nie wobec mnie, żeby było jasne) wcale nie jest objawem mądrości. Ale jak miałem 15 lat to też mi się wydawało, że jestem mądrzejszy od reszty świata. Jak miałem 20 to sobie mówiłem: ależ byłem głupi pięć lat temu, teraz to wiem. Jak miałem 25 to z pobłażaniem myślałem o tych swoich dwudziestu. Teraz mam "trochę" więcej i nauczyłem się szanować tych, co mają więcej doświadczenia. I jeżeli zachowasz sprawny umysł, to na Ciebie też to przyjdzie, na pewno...
| tegraf napisał/a: | | Z każdego pdfa, wygenerowanego z obojętnie jakiego programu - to co jest poza obszarem strony - mogę wydobyć, zapisać, edytować, zmienić, usunąć, dodać tam cokolwiek - i to przynajmniej kilkoma metodami i narzędziami. | Tak, można to zrobić - i to co najmniej od czasów Acrobata v. 8 (wcześniejszych pełnych wersji nie miałem). Zresztą zdziwilibyście się, ile informacji o źródle jest zapisanych w każdym pliku. To tak jakby każdy przy okazji zapisywał swój pamiętnik razem z tworzonym plikiem...
chezare - 9 Listopad 2015, 01:21
Malutki, to że Acrobat pozwala grzebać w pdf to raczej nie jest dziwne, od tego jest, ale powiedz mi czy normalne jest kiedy robi to Corel, otwiera pdf ze wszystkim co jest poza obszarem strony?
bidon184 - 9 Listopad 2015, 16:11
ja poiem wam jedno,przeprszam za slowa jakich uzylem,przepraszam tez szczegolnie tegrafa,Malutki ma racje jedno piwo za duzo ,nie wiem czy tegraf przyjmie przeprosiny ale o to prosze,ale to zostawmy najwazniejsze jest zeby na order Virituti militari wrocił BÓG a nie jak debil psychiatra Klich zrobił daje moja ulotke wyborcza aby kazdy zrozumial wielkosc naszego kraju trza byc dumnym
marak - 9 Listopad 2015, 18:56
Dla tych co narzekają na Corela, pokaże przykład co Adobe potrafi zrobić z wielkością pliku w obrębie swoich programów. Dostałem PDFa od klienta. Instrukcja obsługi 86 stron w formacie nieco mniejszym niż A6. Miałem przygotować do druku na niskonakładówce po 2 zdublowane strony A6 na formacie A4. Zaimportowałem do Indesigna, zrobiłem ctrl-c, ctrl-v (z przesunięciem o 148 mm) i zapisałem pracę. Różnica wielkości plików.
Zeznaję pod przysięgą. Nic nie dodałem, nic innego nie wczytałem. Zakładając, że dublowanie powinno spowodować dwukrotny przyrost to powinienem mieć 6 Mb plik, a nie 449 Mb. Na czym polega błąd Adobe już wiem, ale efekt jest jak dla mnie kosmiczno-komiczny.
restauro - 9 Listopad 2015, 20:28
| bidon184 napisał/a: | | jedno piwo za duzo |
Bidonik !!!
Chyba więcej , biorąc pod uwagę , że wybory były dwa tygodnie temu .
chezare - 9 Listopad 2015, 21:58
Jak to było takie
to mogło być jedno. 67,5%
Jakbym go nie lubił, to bym powiedział, idź w PiS…
Ty się Bidonik lepiej przygotuj bo Antek został ministrem i jak nic zarządzi marsz na Kowno. Ja nie idę, bo już w wojsku byłem.
Cysorz - 10 Listopad 2015, 00:06
Gorzej jak to będą niespełnione polskie nadzieje, czyli Madagaskar .
F-Głowy - 17 Listopad 2015, 15:17
| Chezarre napisał/a: | | Będzie rzeźnia :D |
... A temat wywołany jak zwykle przez F-Głowego :]
| Cytat: | | Za to nie widzę żadnego sensownego wytłumaczenia dla tego, że Corel pyta się mnie co bym chciał żeby zostało zapisane do pdf, a zapisuje i tak to co mu się podoba. Wychodzi na to, co było wiadomo od początku, w dokumencie ma być porządek. |
A może to wszystko działa kiedy zaptaszkuje się to?
I dopiero wtedy wszystkie pozostawione obiekty poza stroną nie są zapisywane w PDFie?
No bo jeśli nawet po tej opcji dalej zostają obiektwy i mapy bitowe wokół poza stroną to sensu w tym nie widzę...
|
|