Corel FORUM Strona Główna Corel FORUM
Forum użytkowników programów firmy Corel. Grafika wektorowa, rastrowa i obróbka zdjęć cyfrowych

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Problem z uruchomieniem Corela X5
Autor Wiadomość
Bogumila M.
[Usunięty]

Wysłany: 21 Sierpień 2013, 22:34   

Corel jak wiadomo instaluje całą usługę szpiegowską. Doskonale wiemy po co. Malutki, Twoja sprawa jest prosta jak konstrukcja cepa. Komplikuje się w sytuacji, gdy nie zapisałeś sobie danych aktywacyjnych. Żeby móc znowu używać Corela będziesz niestety musiał, całkowicie odinstalować Corela, łącznie z danymi użytkownika, wywalić to co znajdziesz w rejestrze, zainstalować i zablokować mu dostęp do Internetu i dezaktywować usługę szpiegowską. W przeciwnym wypadku będziesz miał faceliftingową (cóż za poetyckie określenie) wersję regularnie i permanentnie.

Istnieje jeszcze inna możliwość, która charakteryzuje polskie podejście do problemu — należy podkablować wszelkich możliwych piratów w okolicy i kupić jeszcze raz pełną wersję Corela. Oczywiście bez gwarancji, że za rok znowu nie okaże się faceliftingowany. Ale przynajmniej nie będą cwaniaczki, które nie zapłaciły, a korzystają bez żadnych problemów śmiać się w twarz uczciwym, którzy dzięki temu, że płacą po kilka razy za to samo zmuszeni byli podnieść ceny...

P.S. Gdy kolega przyszedł tu z podobnym problemem musiał uciekać posądzony o złodziejstwo, piractwo i bóg wie jakie zbrodnie. Coś na tym forum zmieniło się na lepsze, skoro nie deliberujemy nad uczciwością Autora wątku i Malutkiego, tylko szukamy rozwiązania. Choć zgodnie z prawem powinni po prostu iść i kupić własność intelektualną jeszcze raz.
 
 
tegraf 
Ekspert
tegraf


Pomógł: 74 razy
Dołączył: 21 Mar 2011
Posty: 1954
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 21 Sierpień 2013, 23:02   

chezare napisał/a:
Ja bym się tego sprzedawcy zapytał jak to jest, że obłożeni są ze wszystkich stron obrazkami, które zapewniają, że są hiper-super a sprzedają wersję SE


Ale że też żadna czerwona lampka się nie zapaliła w głowie. Jak Corel czy inna firma może legalnym dystrybutorom oferować do sprzedaży w Polsce program po niemiecku? I nic nie wydało się podejrzane?

Naciskać na sprzedawcę i jeszcze raz naciskać. I znaka dać na forum, jak to naciskanie się zakończyło.
 
 
chezare 



Pomógł: 402 razy
Dołączył: 24 Gru 2010
Posty: 4551
Skąd: Grodzisk Mazowiecki
Wysłany: 21 Sierpień 2013, 23:10   

To może być całkiem legalny program, ale w wersji angielskiej albo niemieckiej?
Za te pieniądze można tego Corela kupić w sklepie w polsko-czeskiej wersji językowej :-)
Dziwne jest na pewno to, że niby porządny sprzedawca podpowiada jak z SE zrobić pełną wersję.
Zobaczymy co kolega ustali?
 
 
Bogumila M.
[Usunięty]

Wysłany: 21 Sierpień 2013, 23:36   

A co to ma do rzeczy, że program jest po niemiecku? Traci przez to legalność? Składa się ze specjalnych, niemieckich bajtów? Ma więcej błędów i niedoróbek? A po co ma w takim razie folder Languages? Dlaczego ma się nam zapalać czerwona lampka, gdy kupujemy to, na co mamy ochotę lub kosztuje taniej? Nie wolno korzystać z pirackiej wersji, ale nikt, nawet prawo nie zabrania korzystać z niemieckiej czy francuskiej. Poza tym
Pomoc Corela napisał/a:
Aby zmienić język interfejsu użytkownika i Pomocy
1. Kliknij kolejno NarzędziaOpcje.
2. Na liście kategorii kliknij pozycję Globalne.
3. Wybierz język z listy Wybierz język interfejsu użytkownika.
Aby móc zmienić język interfejsu użytkownika i Pomocy podczas uruchamiania aplikacji, zaznacz pole wyboru Zapytaj przy następnym uruchomieniu oprogramowania.
4. Uruchom ponownie aplikację.

Jeśli na liście Wybierz język interfejsu użytkownika dostępny jest tylko jeden język, najpierw należy zainstalować dodatkowe języki.
Więc w czym problem?

Corel napisał/a:
Corel will issue software in the language designated for your region. You may request any other language available from Corel. If you require a language not available in your region, you may contact your Corel representative to obtain the required language (subject to availability).


Na stronie Corela jest filmik ilustrujący jak aktywować wersję próbną. Niestety, ja nic nie widzę, ponieważ przeglądarka nic nie wyświetla.
 
 
Bogumila M.
[Usunięty]

Wysłany: 21 Sierpień 2013, 23:55   

Malutki napisał/a:
U mnie to jednak nie jest ten problem - mam w domu trzy komputery, ale tylko na JEDNYM instalowałem X5. Program (wersja pudełkowa) przyszedł oryginalnie zapakowany, nr seryjny był użyty jeden raz, na tym samym komputerze zresztą.
Teraz sobie skojarzyłem, że dzień czy dwa wcześniej używałem mobilnego internetu, więc IP musiałem mieć inne, ale MAC się przecież nie zmienił - nie znam się na tym za bardzo, ale to chyba nie tędy droga, prawda?
Licencja mówi, że masz prawo zainstalować na trzech komputerach, ale używać tylko na jednym. Niestety, z polskiej strony umowa licencyjna (EULA) zniknęła. Może ktoś wie dlaczego?
Corel napisał/a:
PRIVATE AND BUSINESS USERS OF (...), CORELDRAW, (...) THAT HAVE MULTIPLE COMPUTING DEVICES (E.G., STAND-ALONE COMPUTER, LAP-TOP AND MINI/PORTABLE PC), MAY DOWNLOAD AND INSTALL ANY OF THESE SOFTWARE PRODUCTS ON UP TO THREE (3) SYSTEMS IN A SINGLE ADDRESS, HOWEVER IT CAN ONLY BE USED BY YOU ON ONE (1) SYSTEM AT A TIME. IF YOU HAVE PURCHASED MULTIPLE LICENSES FOR THE SOFTWARE, AT ANY TIME YOU MAY HAVE AS MANY COPIES OF THE SOFTWARE IN USE AS YOU HAVE LICENSES.


Trzeba tylko pamiętać, że nie wolno instalować żadnego produktu firmy Corel jeśli się nie zgadza z warunkami licencji, które są w pudełku lub w programie.
Corel napisał/a:
Oprogramowanie i towarzysząca mu dokumentacja, które są udostępniane do pobrania z witryny internetowej, są chronionymi prawem autorskim dziełami firmy Corel i/lub jej dostawców. Korzystanie z tego oprogramowania podlega warunkom umowy licencyjnej użytkownika końcowego towarzyszącej oprogramowaniu lub w nim zawartej. Użytkownik nie może pobrać ani zainstalować żadnego oprogramowania, któremu towarzyszy umowa licencyjna użytkownika końcowego lub która jest w nim zawarta, dopóki nie wyrazi zgody na warunki tej umowy. Jeśli użytkownik nie wyrazi zgody na te warunki, nie będzie mieć upoważnienia do korzystania z tego oprogramowania.

Żeby użytkownikom ułatwić podjęcie decyzji umowa licencyjna z polskiej strony Corela zniknęła. Tak więc zgodnie z tym co tu napisane nie da się ani pobrać, ani kupić i legalnie zainstalować programu. Ponieważ nie ma jak zapoznać się z licencją. Czyli wszyscy jesteśmy piratami.
 
 
chezare 



Pomógł: 402 razy
Dołączył: 24 Gru 2010
Posty: 4551
Skąd: Grodzisk Mazowiecki
Wysłany: 22 Sierpień 2013, 05:44   

Ja nie wiem czy w przypadku Corela jego programiści przygotowują w jakiś inny sposób program dla Polaka i Japończyka? Nie wiem po co producenci filmów na dvd podzielili świat na kawałki? Dlaczego niektóre produkty mają na sobie napis, że mogą być sprzedawane tylko w konkretnym kraju?
Wiem, że faktura z amerykańskiej wersji Excela niekoniecznie przejdzie weryfikację polskiej księgowej. Wiem też, bo sprawdziłem, że zmiana interfejsu, języka w Corelu wiąże się z tym, że przestają działać pewne skróty klawiaturowe. Najprościej byłoby wziąć dwie płyty z tym samym programem, powiedzmy z Corelem X5 w różnych wersjach językowych i sprawdzić czy ich zawartość jest identyczna. Dałbym głowę, że nie jest.
Ja o językach napisałem nie z tego powodu, że uważam, że niemiecka jest lepsza od polskiej albo na odwrót, tylko dlatego, że program w wersji SE został w tym przypadku zarejestrowany jako pełna wersja, bo ten trial Corela z IDG, to w pełni funkcjonalna, pełna wersja Corela, ograniczona może brakiem klipartów, fontów i czasem działania. Jeśli można tak legalnie zrobić, to po co wydawać dajmy na to 2 tys. złotych, jak można kupić program za 250 , ściągnąć trial za 2 tys. i zarejestrować go kluczem tego za 250?
Corel to pryszcz, kupujemy jakiś visual coś tam, do nauki, za parę groszy, ściągamy trial w pełnej wersji, rejestrujemy kluczem tego słabo rozgarniętego i mamy w portfelu parę albo paręnaście tysięcy złotych.
Mnie pan z firmy od której kupowałem dosyć drogi sprzęt zapytał z jakiego programu zamierzam obsługiwać urządzenie? Zapaliła mi się czerwona lampka i zacząłem rozglądać się za jakimś stosownym produktem ze stajni na A, ale pomyślałem, że nie ma co ściemniać, w razie czego zgaszę gościa i powiem, że samochód sam nie jeździ, a ja tylko dlatego nie ścigam się w F1, że nie mam czasu na głupoty.
Nie wyzwał mnie od amatorów, ale powiedział, że jeśli mógłby coś doradzić, to proponuje angielską wersję Corela, bo urządzenie lepiej z taką wersją współpracuje. Nie wiem czy gość miał jakąś wiedzę w temacie czy gadał głupoty, ja w każdym razie mam w pracy angielskiego Corela, ale do obsługi urządzenia używałem go tylko przez chwilę, bo mi się współpraca na linii program - urządzenie, zupełnie nie podobała :-)
Teraz wyjdę na policjanta. Co powiesz smutnemu panu, jak przyjdzie do firmy pogrzebie w komputerze i powie, proszę pana, fakturę ma pan na zupełnie co innego niż ma pan zainstalowane? Dodam, że wcale nie będzie miał na myśli wersji językowej.
Znajdzie parę pirackich fontów, które już dawno skasowałeś z dysku i przyczepi się do paru programów, co do których byłeś przekonany że są za free, oni też się uczą :-)
Mogę sobie również wyobrazić taką sytuację, że firma sprzedająca oprogramowanie, w tym przypadku Corel chce wiedzieć ile np. kopii programu zostało zarejestrowanych w różnych wydaniach językowych i numery polskiej zaczynają się od nr a a kończą na c, a niemieckiego zaczynają się od d, a kończą na f? Windowsa XP w wersji profesjonalnej, nie da się uruchomić przy pomocy numeru od wersji domowej.
Ja bym się wcale nie zdziwił gdyby Corel autora postu, zainstalowany z płyty którą kupił na Allegro, z wpisanym dołączonym numerem zaczął działać zupełnie normalnie, po angielsku albo niemiecku, w zależności od tego jaki język zostanie przy instalacji wybrany. Innego na liście nie będzie?
To kolega może łatwo sprawdzić i nie ma co jęczeć bo angielska podobno lepsza, a z tekstami każda wersja radzi sobie tak samo marnie :-)
Nie dziwiłbym się również gdyby po skopiowaniu pewnych bibliotek z polskiej wersji, program dał się uruchomić z polskim interfejsem, ale takie działania na pewno nie spowodują, że w programie pojawi się obsługa VBA i parę innych rzeczy, których bez względu na wersję językową w tym wydaniu fizycznie nie ma.
Na razie wygląda tak, że po stronie producenta żadna legalność i poprawność instalacji nie została sprawdzona, a program przestał działać jedynie z tego powodu, że wpisany numer nie zrobił na trialu żadnego wrażenia, albo kolega coś schrzanił w procesie rejestracji?
Moim zdaniem, obym się mylił, większe problemy będzie miał Malutki, bo w tym przypadku chyba ktoś posłużył się jego numerem seryjnym i to zostało w jakiś sposób sprawdzone.
Sprawdzić czy samochód jest kradziony czy nie daje się stosunkowo łatwo, choć znajomy czekał 3 lata :-) Goście z Corela nie będą wiedzieli co z tym wszystkim zrobić i będą udawali, że ich nie ma, nawet jak uwierzą, to nie będą wiedzieli jak to odkręcić. Będę się szczerze cieszył jak okaże się, że w tym przypadku nie miałem racji.
Nikt tutaj nikogo nie posądzał o piractwo, molestowanie i inne naganne czynności, bo i Malutki i autor postu dokładnie wszystko opisali, z adresami i numerami butów :-)
I jeszcze prośba. Zanim mnie Bogumił znowu napadniesz, zastanów się przez chwilę, czy nie mam przynajmniej częściowo racji :-)
Miłego dnia.
 
 
tegraf 
Ekspert
tegraf


Pomógł: 74 razy
Dołączył: 21 Mar 2011
Posty: 1954
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 22 Sierpień 2013, 07:34   

Zapiekła nienawiść Bogumiły M. do firmy Corel zaczyna odbierać jej normalny osąd sprawy.

Simo kupił Corela SE (co ważne, bez VBA) nie na stronie Corela tylko u gościa na Allegro, który wprost pisze "Numer licencji może zostać również użyty do aktywowania ściągniętej z internetu wersji testowej w języku polskim - w tym przypadku program będzie działał jako pełna wersja polska (z VBA i VSTA!)".

Po co się w ogóle wysila z tym niemieckim nośnikiem? Jego ofertę można uprościć: za 550 zł sprzedajemy ci klucz do pełnej wersji programu, wartej mniej więcej 2000 zł. Nośnik - to tak dla ozdoby.

I to dla Bogumiły jest OK, czerwona lampka się nie zapala. Ważne, że jest okazja by po Corelu pojeździć. Było już o szpiegowaniu?
Ostatnio zmieniony przez tegraf 22 Sierpień 2013, 09:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
chezare 



Pomógł: 402 razy
Dołączył: 24 Gru 2010
Posty: 4551
Skąd: Grodzisk Mazowiecki
Wysłany: 22 Sierpień 2013, 08:36   

Tegraf, nie przesadzaj, ostatnio Bogumiła pisała, że się zbliżyliście, nie psuj tego :-)
Ja bym jednak był za tym, że ten Corel jest zupełnie legalny i że zainstalowany z płyty z numerem, który dostał będzie zachowywał się normalnie.
Bogumiła trochę narzekała, a może cieszyła się, że nikt nie mówi o piractwie.
Ja jestem i tak spalony, to powiem. Ta firma z Allegro, nawet jak sama się piractwem nie zajmuje, to do piractwa namawia. Trochę dziwne jak na firmę, która ma 120 zaświadczeń o porządności. Gdyby ten Corel był tylko niemiecki, to mógłbym jakoś zrozumieć :-)
Teraz o szpiegostwie. Tutaj Bogumiło niestety masz zupełną rację, Malutkiego wyśledzili, choć powinni wyśledzić zupełnie kogoś innego. Ja bym się chętnie dowiedział jak tego szpiega wyszpiegować i ubić :-)
Ja mam nadzieję, że kolega odinstaluje tę polską wersję, zainstaluje Corela z płyty z Allegro i podzieli się informacją co się dzieje :-)
Ostatnio zmieniony przez chezare 22 Sierpień 2013, 08:48, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
chezare 



Pomógł: 402 razy
Dołączył: 24 Gru 2010
Posty: 4551
Skąd: Grodzisk Mazowiecki
Wysłany: 22 Sierpień 2013, 08:55   

"Nawet z Tegrafem udało mi się zbliżyć nieco, choć łatwo nie jest…"
Może zbyt optymistycznie to potraktowałem :-)
Mnie to już nic nie uratuje, ale pocieszam się tym, że Malutki ma jeszcze gorzej, bo ma dużo bliżej do gór :-)
 
 
tegraf 
Ekspert
tegraf


Pomógł: 74 razy
Dołączył: 21 Mar 2011
Posty: 1954
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 22 Sierpień 2013, 09:08   

Tu jest podobnie - tanio było... http://corel.wodip.opole....d88abe587#44809

Jeno po włosku. Reszta identycznie.
 
 
chezare 



Pomógł: 402 razy
Dołączył: 24 Gru 2010
Posty: 4551
Skąd: Grodzisk Mazowiecki
Wysłany: 22 Sierpień 2013, 09:11   

Jaki z tego wniosek? Trzeba się uczyć języków obcych :-)
 
 
Bogumila M.
[Usunięty]

Wysłany: 22 Sierpień 2013, 10:53   

chezare napisał/a:
I jeszcze prośba. Zanim mnie Bogumił znowu napadniesz, zastanów się przez chwilę, czy nie mam przynajmniej częściowo racji :-)
Wiesz co najbardziej przeraża i dołuje? Że uderzasz w stół i nagle odzywa się ktoś, o kim w ogóle nie myślałeś, z kim w ogóle nie polemizowałeś, a który poczuł się ni stąd ni zowąd "napadnięty" czy dotknięty. Proszę — wskaż miejsce tego "napadu", który wziąłeś do siebie, żebym przynajmniej wiedziała co, ewentualnie jak mówić, żeby tego nikt nie brał do siebie.

tegraf napisał/a:
Zapiekła nienawiść Bogumiły M. do firmy Corel zaczyna odbierać jej normalny osąd sprawy.
Ludzie mający kłopoty z rozumieniem tekstów pisanych mają skłonność do odnoszenia się nie do problemu, lecz do rozmówcy. Po czym swoje posty po cichutku usuwają i zostawiają na placu boju rozmówcę sprawiając wrażenie, że gada do siebie. Zamiast reakcji na prośbę — autoknebelek.

Nie czuję do Ciebie ani niechęci, ani złości. Podziwiam Twoją wiedzę. Ale piszę co uważam, odpowiadam Ci dokładnie tak samo jak innym. Gdy uważam, że się mylisz po prostu to mówię. Ale nie oceniam, czy to Twoja nienawiść, miłość, czy jesteś taki, czy owaki. Jeśli jesteś na musiku i bez wycieczek osobistych nie potrafisz, to może faktycznie dodaj mnie do ignorowanych zamiast się cenzurować?

chezare napisał/a:
Teraz o szpiegostwie. Tutaj Bogumiło niestety masz zupełną rację, Malutkiego wyśledzili, choć powinni wyśledzić zupełnie kogoś innego. Ja bym się chętnie dowiedział jak tego szpiega wyszpiegować i ubić :-)
Hmmm. Kobieta gada, a chłop potakuje, po czym pyta "Ale o co ci chodzi"? Zerknij tutaj to się dowiesz jak tego szpiega wyszpiegować i ubić.

A tutaj są fragmenty licencji z czasów, gdy nie była tajna.

Co do Autora wątku — każdy jest mądry po szkodzie. A prasa co i rusz donosi o ludziach, którzy dali się nabrać. Nie każdy musi wiedzieć, że wersja niemiecka to SE, a polska, ściągnięta z serwerów IDG (dlaczego nie Corela?), to wersja najpełniejsza z możliwych i uniwersalna, bo i próbna, i nie próbna w jednym. Łatwo jest po fakcie wymądrzać się. Zwłaszcza jak ktoś musi się dowartościować chociaż w ten sposób.

Malutki, jeśli tego Corela ma w domu może spokojnie z niego korzystać. Należy go po prostu drugi raz zainstalować. Pisałam o tym. Nie ma bowiem możliwości aktywowania programu na takim samym kluczu. Na tym ten system polega. Więc skoro program działał rok, to jest legalny. I można z niego legalnie korzystać. Problem w tym, że to nie jest prawo, tylko burdel i płacą kary ci, którzy kupili program i opłacili licencje.
Cytat:
Aż 68% firm posiada równocześnie braki licencyjne, które skutkują zobowiązaniami wobec producentów. Zwyczajowo zbyt mało czasu poświęca się na sprawdzenie umowy podpisywanej z dostawcą, a warunki licencyjne bywają skomplikowane i trudne do zrozumienia.

Najczęstszą przyczyną niedoborów licencyjnych jest nieznajomość warunków licencyjnych. irmy poświęcają za mało czasu na przestudiowanie umowy z dostawcą oprogramowania, a warunki licencyjne dla poszczególnych produktów akceptowane są niemal automatycznie. Osoby, które z czystym sumieniem mogą zaznaczyć pole „Zapoznałem się i akceptuję warunki umowy licencyjnej” w trakcie instalacji oprogramowania należą do nielicznych wyjątków. Inną sprawą jest to, że warunki licencyjne bywają skomplikowane i nie zawsze są zrozumiałe już po pierwszej lekturze. A według dostawców oprogramowania niezrozumienie warunków licencyjnych nie usprawiedliwia jednak nieprawidłowego sposobu korzystania z ich produktów.

Ten burdel skutkuje tym, że
Cytat:
Krajowe firmy coraz powszechniej korzystają z pirackiego software'u, wynika z danych BSA | The Software Alliance – organizacji reprezentującej producentów oprogramowania. Tylko w pierwszych sześciu miesiącach tego roku BSA otrzymała prawie 400 zgłoszeń o przypadkach korzystania z nielegalnego oprogramowania.

Zapomniany już nieco w wolnej Polsce "życzliwy" znowu donosi uprzejmie gdzie trzeba...
Ostatnio zmieniony przez Bogumila M. 22 Sierpień 2013, 11:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
tegraf 
Ekspert
tegraf


Pomógł: 74 razy
Dołączył: 21 Mar 2011
Posty: 1954
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 22 Sierpień 2013, 11:23   

Bogumila M. napisał/a:
Ludzie mający kłopoty z rozumieniem tekstów pisanych mają skłonność do odnoszenia się nie do problemu


Twój stosunek do firmy Corel sprawia, że problem autora wątku jest tylko okazją do kolejnej porcji ataków na firmę. Autor wątku kupił program niemiecki. W wersji SE. Dostał do niego klucze. Zamiast zainstalować wersję niemiecką i okrojoną (jaką kupił), zainstalował pełną i polską. I dziwi się, że klucze nie działają. W czym tu Corela wina? Nie Corel jest stroną w tej transakcji. Ale to nie przeszkadza, by dowalić firmie za brak licencji na stronie i "szpiegowanie". Winny - Corel. Nieważne, że nie on sprzedał program.

Odpowiedź ze strony firmy, aby autor wątku zwrócił się do sprzedawcy z problemem, jest jedyną słuszną w tym wypadku.
 
 
Bogumila M.
[Usunięty]

Wysłany: 22 Sierpień 2013, 11:39   

Nie wypowiadaj się na temat stosunku, bo nie masz o nim zielonego pojęcia. Cały czas mówię o chorym prawie. Na przykładzie Corela, bo to forum poświęcone Corelowi, więc dziwne by było, gdybym przywoływała przykład Worda, Auto CADa czy Illustratora. Spróbuj skupić się na tym co napisane, a nie na tym, co Ci się wydaje.

Autor wątku postąpił tak, jak Mu poradził sprzedawca. Gdyby wiedział jak wielką popełni zbrodnię na pewno by skonsultował wszystko z Tobą. Wtedy by żadnego błędu nie popełnił, a wszystko skończyłoby się happy endem. Ale tak nie zrobił. Więc ma teraz problem. Rozwiązanie problemu podałam w jednym z pierwszych postów. Problemem nie była niewiedza czy naiwność Autora wątku — to była przyczyna — ale błąd popełniony przy instalacji kupionej w sieci wersji. Na podstawie błędnej informacji.

Jeszcze raz, żebyś znowu z czymś nie wyskoczył: Zainstalował, spróbował aktywować, ma problem. Wiadomo, co zrobił źle. Czasu cofnąć się nie da, ale korzystając z punktu przywracania można cofnąć system do czasu sprzed instalacji i już błędu nie popełnić. Deliberowanie "trzeba było" w czymś pomoże?
 
 
tegraf 
Ekspert
tegraf


Pomógł: 74 razy
Dołączył: 21 Mar 2011
Posty: 1954
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 22 Sierpień 2013, 11:47   

Bogumila M. napisał/a:
Deliberowanie "trzeba było" w czymś pomoże?


Deliberowanie o EULA w czymś pomoże?

Bogumila M. napisał/a:
Problemem nie była niewiedza czy naiwność Autora wątku — to była przyczyna — ale błąd popełniony przy instalacji kupionej w sieci wersji.


To ja mam inne zdanie. Nie błąd, a właśnie naiwność, że za tę cenę może mieć pełną,
polską wersję. Że jakaś poleasingowa wersja niemiecka stanie się za 500 zł pełną polską.

Bogumila M. napisał/a:
Cały czas mówię o chorym prawie.


To że, są problemy z aktywacją programu za pomocą niewłaściwego klucza, to efekt chorego prawa? Ja tam nie uważam tego prawa za chore. Mam prawo, czy jestem w zmowie z Corelem? Bo że nie jestem Polakiem, to już kiedyś mi udowodniłaś.
 
 
Bogumila M.
[Usunięty]

Wysłany: 22 Sierpień 2013, 12:33   

tegraf napisał/a:
Deliberowanie o EULA w czymś pomoże?
EULA to umowa. Zawiera warunki użytkowania. Nie ja deliberowałam o wyssanych z palca zasadach, które niby obowiązują, bo komuś się tak wydaje. Choćby o instalowaniu programu na trzech komputerach.

Cytat:
To ja mam inne zdanie. Nie błąd, a właśnie naiwność, że za tę cenę może mieć pełną,
polską wersję. Że jakaś poleasingowa wersja niemiecka stanie się za 500 zł pełną polską.
Cechy charakteru Autora wątku nie mają nic do rzeczy. Nie Twoją rola jest Go pouczać czy poniżać w domyśle przedstawiając siebie jako nieomylnego, alfę i omegę. Wbrew pozorom ktoś, kto padł ofiarą oszustwa nie jest przestępcą. Jest ofiarą. A naiwność nie jest karalna.

Cytat:
To że, są problemy z aktywacją programu za pomocą niewłaściwego klucza, to efekt chorego prawa? Ja tam nie uważam tego prawa za chore. Mam prawo, czy jestem w zmowie z Corelem? Bo że nie jestem Polakiem, to już kiedyś mi udowodniłaś.
Nie. To że, są problemy z aktywacją programu za pomocą niewłaściwego klucza, to nie efekt chorego prawa. To wynik wprowadzenia w błąd i naiwności, co sam raczyłeś zauważyć. Więc nie ma sensu tłumaczyć, nie mając pewności, że nie będę musiała za chwilę tłumaczyć tłumaczenia, skoro masz kłopoty nawet z tym, co sam piszesz.
 
 
tegraf 
Ekspert
tegraf


Pomógł: 74 razy
Dołączył: 21 Mar 2011
Posty: 1954
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 22 Sierpień 2013, 12:44   

Bogumila M. napisał/a:
Wbrew pozorom ktoś, kto padł ofiarą oszustwa nie jest przestępcą.


Czyli - do sądu.

Bogumila M. napisał/a:
Nie Twoją rola jest Go pouczać czy poniżać w domyśle przedstawiając siebie jako nieomylnego, alfę i omegę.


Brednia do kwadratu. Twoje domysły błądzą po obszarach dla mnie niedostępnych.

Szkoda czasu na dalszą dyskusję.

Zakończmy więc tradycyjnie: Bogumiło M. - jak zawsze masz rację. Corel to zła firma jest i złe programy robi.
 
 
Bogumila M.
[Usunięty]

Wysłany: 22 Sierpień 2013, 13:21   

Miałam już nie odzywać się, ale pozwolę sobie zwrócić Ci uwagę na problem — z jednej strony kreujesz się na nieomylnego. Zamiast skupić się na problemie skupiasz się na cechach użytkownika, który napotkał problem. Nie zastanawiasz się na tym co należy zrobić w zaistniałej sytuacji, ale co "trzeba było", że "najpierw trzeba było (po)myśleć" itp. Z drugiej strony nie jesteś w stanie ścierpieć, że ktoś nie uznaje Cię za nieomylnego. I to by było na tyle. Dodaj mnie do ignorowanych, błagam.
 
 
tegraf 
Ekspert
tegraf


Pomógł: 74 razy
Dołączył: 21 Mar 2011
Posty: 1954
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 22 Sierpień 2013, 13:26   

"Z jednej strony kreujesz się na nieomylnego"
"Z drugiej strony nie jesteś w stanie ścierpieć, że ktoś nie uznaje Cię za nieomylnego."
"skupiasz się na cechach użytkownika".

Jakbym o Tobie czytał. Normalnie, ręce opadają.

Bogumila M. napisał/a:
Dodaj mnie do ignorowanych, błagam.


Nigdy w życiu.
 
 
Bogumila M.
[Usunięty]

Wysłany: 22 Sierpień 2013, 13:56   

No cóż. Trudno mi dyskutować o sobie, bo nie jestem obiektywna. Szkoda, że nie podałeś przykładów, bo człowiek, nawet kobieta, uczy się na błędach. A skoro przykładu błędów nie ma, to trudno coś zmienić na podstawie wrażenia.

Najlepiej niech się ktoś postronny wypowie. Sądząc z tego, co mówił Chezare może faktycznie o co innego mi chodzi, a co innego wynika z tego, co napisałam. Ja chcę z Tobą normalnie rozmawiać, a nie kłócić się. Ale wiesz, do tanga trzeba dwojga...
 
 
chezare 



Pomógł: 402 razy
Dołączył: 24 Gru 2010
Posty: 4551
Skąd: Grodzisk Mazowiecki
Wysłany: 22 Sierpień 2013, 20:06   

Bogumiło, ja różne rzeczy mówię, ale tylko Ty wszystko co powiem traktujesz ze śmiertelną powagą :-) Może nie mam talentu do żartów? Ja się nie bardzo nadaję do komentowania tej sytuacji, bo nie czuję się osobą postronną, powiem otwarcie, nie lubię jak mnie kobieta bije :-) Mogę tylko powiedzieć, że widzę dla kolegi Tegrafa jeszcze cień nadziei, na to tango oczywiście :-)
Rano dla rozruszania palców napisałem mocno za długi tekst z prośbą na końcu i co?
Żeby była jasność to możesz pisać wszystko, nawet personalnie pod moim adresem, nie obrażę się bo nie mam zwyczaju obrażać się z byle powodu i nie użyję żadnych niecenzuralnych słów, bo to nie leży w moim charakterze.
Nie kliknę też przycisku ignoruj, bo podobno marnie ten mechanizm działa? :-)
Dosyć długo używam Corela ale masy rzeczy nie wiem, nie jestem żadnym ekspertem.
Udało mi się parę razy komuś pomóc, nie dlatego że znałem rozwiązanie, tylko dlatego, że je znalazłem. Jak bym bardzo potrzebował w tekście akapitowym zrobić inicjał z dwóch znaków, choć to trochę sprzeczne z definicją inicjału, to prawdopodobnie prędzej czy później bym wykombinował jak to zrobić :-)
Jedno mnie naprawdę wkurza i obawiam się, że się od tej przypadłości nie uwolnię, mianowicie jak ktoś mi zarzuca, że nie rozumiem tekstu pisanego. Ja mogę nie rozumieć tekstu o chlorofilach, molekułach i kwantach, ale zwykły polski język rozumiem.
Teraz żeby podeprzeć się faktem użyję przycisku, którego dotąd też nigdy nie użyłem :-)
Bogumila M. napisał/a:
Wiesz co najbardziej przeraża i dołuje? Że uderzasz w stół i nagle odzywa się ktoś, o kim w ogóle nie myślałeś, z kim w ogóle nie polemizowałeś, a który poczuł się ni stąd ni zowąd "napadnięty" czy dotknięty. Proszę — wskaż miejsce tego "napadu"
Żeby zaczęła się jakaś konkretna wymiana zdań między dwiema osobami, to któraś musi zacząć, innej możliwości nie ma.
Bogumila M. napisał/a:
Co do Autora wątku — każdy jest mądry po szkodzie. A prasa co i rusz donosi o ludziach, którzy dali się nabrać. Nie każdy musi wiedzieć, że wersja niemiecka to SE, a polska, ściągnięta z serwerów IDG (dlaczego nie Corela?), to wersja najpełniejsza z możliwych i uniwersalna, bo i próbna, i nie próbna w jednym. Łatwo jest po fakcie wymądrzać się. Zwłaszcza jak ktoś musi się dowartościować chociaż w ten sposób.

Nie każdy musi wiedzieć, ale każdy tutaj, kto rozumie co czyta i wykazał się odrobiną chęci wiedzieć to mógł, miał pod ręką wszystkie dane.
Podoba mi się ten mechanizm cytowania :-)
Bogumila M. napisał/a:
Nie wypowiadaj się na temat stosunku, bo nie masz o nim zielonego pojęcia.

To chyba nie do mnie było, ale jak widać szpieguje nie tylko Corel :-)
Bogumila M. napisał/a:
Cechy charakteru Autora wątku nie mają nic do rzeczy. Nie Twoją rola jest Go pouczać czy poniżać w domyśle przedstawiając siebie jako nieomylnego, alfę i omegę. Wbrew pozorom ktoś, kto padł ofiarą oszustwa nie jest przestępcą. Jest ofiarą. A naiwność nie jest karalna.

To na pewno nie do mnie, ale cała ta historia zdarzyła się przez naiwność autora wątku, który bez zastanowienia skorzystał z głupiej rady. Jak autor tematu przeczyta to co napisałem i zanim kliknie ignoruj, przez chwilę pomyśli, to się nie obrazi tylko ze mną zgodzi. Bogumiło jak Ci ktoś zaoferuje nowego mercedesa za tysiąc złotych, to pomyślisz, fajnie, sprzedam za 200 tys. i będę miała sporo kasy bez żadnej roboty? Jak przy tej sprzedaży cię złapią i zaciągną do sądu, to tłumaczenie się naiwnością raczej nie zadziała. To akurat jest może nie najlepszy przykład bo znalazłem tego Corela w takiej samej wersji w sklepie, w polskiej wersji językowej za bardzo zbliżoną cenę.
Teraz z niecierpliwością czekam na informację, że Corel X5 SE w angielskiej lub niemieckiej wersji językowej z Allegro, zainstalowany z kupionej na Allegro płyty działa bez zarzutu. Może to bez zarzutu napisałem niepotrzebnie? :-)
 
 
Bogumila M.
[Usunięty]

Wysłany: 22 Sierpień 2013, 21:25   

Szczerze mówiąc doznałam mętliku po przeczytaniu tego, co napisałeś. Tylko wtedy zarzut, że nie rozumiesz co czytasz mógłbyś wziąć do siebie, gdyby ktoś skasował post na który odpowiadałam.

Co do napadu — jest nim drugi cytat? Jeśli tak, to oznacza, że muszę informować, że mówię ogólnie i nikogo konkretnego nie mam na myśli. Pisząc to miałam w pamięci kłótnie na innym forum, gdzie oszukaną użytkowniczkę odsądzono od czci i wiary. Może głupia, może naiwna, ale to przecież ona padła ofiarą oszustwa. A hurmem się na nią rzucili jeden przez drugą dowodząc, że trzeba być idiotą i że oni to nigdy by się na coś takiego nie nabrali.

Jesteś ostatni, który w ten sposób się dowartościowuje. Jeśli już ktoś tutaj, to raczej drogi Tegraf, który jest kopalnią wiedzy jeśli chodzi o dtp, ale... O to 'ale' właśnie chodzi.

Co do korzystania z głupiej rady — w każdym drzemie potrzeba wykazania się sprytem. Sprytny sprzedawca tę potrzebę wykorzystał. Trzeba jednak pamiętać, że nie każdy wie, że ściągnięta z IDG wersja, to wersja pełna, a nie SE. A tu prawdopodobnie nie tyle chodziło o wersję programu, co wersję językową — ściągniesz i zainstalujesz z IDG i będziesz miał Polską. Może właśnie dlatego z IDG, a nie z Corela. Z oprogramowaniem jest ten problem, że żeby móc je zainstalować legalnie, masz obowiązek zaakceptowania warunków korzystania, które dostępne są po zainstalowaniu. Chore jest to, że prawo na takie szwindle zezwala.

Malutki jest starym wygą, a Jego też problem dopadł. Też można dowodzić, że powinien był się domyślić i w ogóle. Problem w tym, że prawo nie stoi po Jego stronie, tylko po stronie oszusta. Nie oszust zostanie ukarany w razie czego, ale On, za korzystanie z pirackiej wersji.
 
 
tegraf 
Ekspert
tegraf


Pomógł: 74 razy
Dołączył: 21 Mar 2011
Posty: 1954
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 22 Sierpień 2013, 21:38   

Bogumila M. napisał/a:
nie każdy wie, że ściągnięta z IDG wersja, to wersja pełna, a nie SE.


Nieprawda. Zakładający wątek z pełną świadomością ściągał pełną wersję. Nie chciał SE.

Bogumila M. napisał/a:
Z oprogramowaniem jest ten problem, że żeby móc go zainstalować legalnie, masz obowiązek zaakceptowania warunków korzystania, które dostępne są po zainstalowaniu.


Nieprawda. Treść licencji jest dostępna przed instalacją.

Bogumila M. napisał/a:
Problem w tym, że prawo nie stoi po Jego stronie, tylko po stronie oszusta.


Nieprawda. Prawo nie stoi po stronie oszusta. Zarówno Malutki, jak i Simo mają prawne możliwości dochodzenia swego. Zwłaszcza Malutki. Trochę gorzej z Simo (bo co on ma reklamować? Że nie da się wersji kluczem do SE aktywować pełnej wersji?), ale tez nie jest bez szans.
 
 
Bogumila M.
[Usunięty]

Wysłany: 22 Sierpień 2013, 21:56   

tegraf napisał/a:
Nieprawda. Zakładający wątek z pełną świadomością ściągał pełną wersję. Nie chciał SE.
Wiesz z jaką świadomością Autor wątku robił, to co zrobił? Masz na to jakiś dowód? Czy po prostu wiesz swoje?

Cytat:
Nieprawda. Treść licencji jest dostępna przed instalacją.
Podaj adres EULA na polskiej stronie Corela. Owszem, był, bo cytowałam. Ale zniknął. Albo ja nie umiem szukać. Skoro nieprawda, to bez trudu znajdziesz i podasz.

Cytat:
Nieprawda. Prawo nie stoi po stronie oszusta. Zarówno Malutki, jak i Simo mają prawne możliwości dochodzenia swego. Zwłaszcza Malutki. Trochę gorzej z Simo (bo co on ma reklamować? Że nie da się wersji kluczem do SE aktywować pełnej wersji?), ale tez nie jest bez szans.
Jasne. A świstak siedzi i zawija. Mają możliwości prawne, ale jakie to Twoja słodka tajemnica. Pozwać sklep? Allegro? Corela przerabiającego wersje pełne na softliftingowe? W tym wątku też wszystko wiedziałeś, choć ani autora wątku, ani jego komputera nie widziałeś.
 
 
chezare 



Pomógł: 402 razy
Dołączył: 24 Gru 2010
Posty: 4551
Skąd: Grodzisk Mazowiecki
Wysłany: 22 Sierpień 2013, 21:58   

IDG, to jest poważne przedsiębiorstwo, które nie zajmuje się rozpowszechnianiem pirackiego oprogramowania, tylko wydawaniem paru komputerowych pism. Dlaczego u nich? A dlaczego nie? Corelowi chyba zależy na reklamie, tym bardziej darmowej i w całkiem poważnym serwisie? Na stronie Corela jest pewnie dokładnie ta sama wersja, zresztą bardzo często w takich przypadkach witryna udostępnia tylko link do strony producenta. W odróżnieniu od wielu innych serwisów raczej nie znajdzie się w tym serwisie niczego nielegalnego.
http://www.idg.pl/ftp/adobe.photoshop.html
Adobe też się cieszy z reklamy w idg.
Zadajesz sobie Bogumiło pytania zamiast cofnąć się do początku i sprawdzić jak się sprawy mają w rzeczywistości. Wycofuję się częściowo z tego co wcześniej napisałem, nie wszystko z tego co czytam rozumiem, Ciebie nie rozumiem.

Simo, działa ten Twój Corel po angielsku albo niemiecku?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Nowe zasady dotyczące cookies. Wykorzystujemy pliki cookies, aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
         
Strona wygenerowana w 0.16 sekundy. Zapytań do SQL: 12